brat i siostra

Brat i siostra to archetyp pary pochodzącej z tej samej matrycy.

Jeśli hinduska kobieta w ogóle definiuje siebie względem jakiegoś mężczyzny, to nie względem męża, który zawsze pozostaje dla niej obcy, lecz względem brata, który pochodzi z tego samego łona.

Związek z bratem to dla hinduskiej kobiety najważniejsza życiowa więź.

Wedyjski mit o bliźniakach Jamie i Jami opowiada o pierwszych ludziach na Ziemi, którzy byli dziećmi Słońca.

Są to pierwsi rodzice, ale akcent nie jest położony na ich rozrodczość, lecz śmiertelność.

Jama jest pierwszym śmiertelnikiem, gdyż jako pierwszy musiał odnaleźć ścieżkę do krainy zmarłych. Stał się Panem śmierci.

Jami jest siostrą, towarzyszką i siakti Jamy. Bliźniacy wydobywają się na świat z tego samego łona i łączy ich prawięź cielesna. Są w macicy tak zespolone, że już nie sposób wyobrazić sobie mocniejszej więzi.

Ciało zapamiętuje na zawsze serdeczny uścisk drugiego ciała — embrionalną pozycję totalnej wzajemnej przynależności.

Wedyjski mit nie opowiada o stworzeniu życia na Ziemi, ani o jej zaludnieniu (jak mit o Adamie i Ewie), lecz o najbardziej pierwotnym i najsilniejszym z możliwych związków — więzi bliźniąt brata i siostry.

Mit nie opowiada o tym, co wydarzyło się u zarania dziejów, lecz o tym, co trwa jako zasada — o bliźniaczej naturze mężczyzny i kobiety, o ich całkowitej, ontologicznej równości, gdyż nie został między nimi ustanowiony żaden stopień wyższości-niższości, zależności czy poddania-panowania (mit o Adamie i Ewie ustanawia ontologicznie niższą i zależną pozycję kobiety, która jest tylko częścią mężczyzny). W micie wedyjskim brat i siostra są „dwoma kołami jednego rydwanu”, mają natury bliźniacze, identyczne.

Mit ten realizuje równość płci w najczystszej formie.

W Indiach dominują więzy maciczne: matka-syn i matka-córka to silne związki, ale żaden nie jest parą.

Najsilniejsze więzy maciczne występują w parach bliźniąt: brat-brat, siostra-siostra, brat-siostra. Te więzy nie mogą zostać zerwane, gdyż nie można zerwać czegoś, co nie zostało nawiązane, coś co było już odciśnięte w pamięci ciała, gdy rodzeństwo bliźniaków przyszło na świat. Jedyną parą, która realizuje koncepcję połączenia przeciwieństw męski-żeński jest para bliźniaków brat-siostra, archetyp pary.

W mitologii indyjskiej, boskie pary wyraźnie ukazują siostrzano-braterski i bliźniaczy aspekt związku. Owo matrymonium coinsidentium, połączenie przeciwieństw, nigdy nie oznacza zespolenia ku rozrodczości czy macierzyństwu, lecz wyraża najbardziej pierwotną relację ludzką.

Dwie pary bogów w sposób najczystszy przedstawiają ową relację: Radha i Kriszna oraz Sita i Rama.

Radha towarzyszy Krysznie w grze odtwarzania świata (lila) nie jako żona, lecz wieczna kochanka. O miłosnej przygodzie Radhy hindusi śpiewają pieśni i recytują poematy przepełnione czystym erotyzmem i zupełnie pozbawione idei macierzyństwa.

Sita jest wzorem cnót indyjskiej kobiety — wierna i oddana, na czternaście lat podąża za Ramą do lasu i żyje z nim „jak z bratem”, gdyż Ramę obowiązuje przestrzeganie czystości. Rodzi mu bliźnięta.

Mit wedyjski o Jamie i Jami realizuje nie tylko równość płci, ale ukazuje najdoskonalszą jedność przeciwieństw. Jami bardzo prosi brata, żeby został jej mężem. Jama odmawia nie chcąc przekroczyć praw kosmicznych. Jami (siakti, energia sprawcza) uwodzi brata i argumentuje, że jeśli są bliźniakami, to znaczy, że już w pozycji embrionalnej byli jak mąż-żona. Symbolika jest tu oczywista — kolejną parą, w której realizuje się owa jedność przeciwieństw to para małżeńska. Dopiero zjednoczenie pary mąż-żona prowadzi do rozrodczości, do powstania nowego życia. Ale ta para ukazuje symbolicznie tylko płodność, podczas gdy para brat-siostra tworzy archetyp związków ludzkich w ogóle.

Archetypem o słabszym oddziaływaniu, ale realizowanym w Indiach na co dzień, jest rodzeństwo — brat i siostra pochodzący z tej samej macicy, gdzie brat jest starszy i zapewnia siostrze poczucie bezpieczeństwa. Doskonała wzajemna miłość braci przedstawiona jest w mitologii w postaciach Balaramy, starszego brata Kriszny i Lakszmany, brata Ramy. Lakszmana, będący dla hindusów ideałem oddanego brata, ma zresztą brata bliźniaka, Śatrughnę.

Dla syna, jedyną możliwością przekroczenia związku z matką (psychiczne zerwanie pępowiny) jest stworzenie silnej relacji z siostrą. Kiedy siostra nie jest bliźniaczką, to i tak uruchamia się archetyp wspólnej macicy i związek jest bardzo silny. Przekroczeniem związku z siostrą jest wejście w związek małżeński z obcą kobietą. Ta kobieta jest także jego siostrą.

Jeśli mąż nie odtworzy archetypu brata, to zostanie tylko i wyłącznie obcym tyranem i dawcą nasienia.

Córka łatwiej przekracza związek maciczny z matką, ale za to silniej spaja się z bratem. Inaczej niż mężczyzna, zdecydowanie bardziej wolałaby zostać z nim w domu niż z tego domu wychodzić. Mąż pozostaje zawsze obcy. Jeśli jednak żona nie uruchomi wobec niego archetypu siostry, to zostanie sprowadzona do roli niewolnicy i maszyny do reprodukcji.

Można ustalić pewną zależność: jedność przeciwieństw tym lepiej realizuje się w parze małżeńskiej, im lepiej odtworzony został prazwiązek brata i siostry. Im więcej relacji brata i siostry w związku małżeńskim, tym jest on lepszy. Chodzi tu oczywiście o uświadomienie działania archetypu — tak jak symbol daje do myślenia, tak archetyp zaprasza do działania. Wystarczy nauczyć się roli brata i roli siostry.

Związek oparty na „miłości” i seksie jest tylko krótkotrwałą fascynacją, chwilowym zauroczeniem, wzbudzającym niepewność, uruchamiającym strach przed nagłym końcem, gdy wypalą się emocje; dominuje w nim poczucie wzajemnej obcości i niebezpieczeństwa. Związek oparty na idei rodzeństwa, gdzie mąż jest bratem, a żona siostrą, daje większe szanse szczęścia, gdyż nawiązuje do więzi pierwotnej i uruchamia sam z siebie jedność przeciwieństw; oparty jest na wzajemnym zaufaniu i zażyłości dającymi poczucie bezpieczeństwa. W takim związku seks pojawia się jako konsekwencja nie tłumionego na co dzień naturalnego erotyzmu, gdyż brat i siostra mogą go sobie wzajemnie okazywać.

Kiedy mąż nie potrafi odtworzyć w małżeństwie relacji z siostrą, to czyha na niego potężny archetyp drugiego związku macicznego — archetyp matki. Kiedy ten zaczyna działać, to mąż zaczyna postrzegać kobietę jako matkę. W różnych aspektach — jako jego własną matkę (wtedy następuje przeniesienie frustracji z dzieciństwa), jako matronę, której trzeba się bać, której należy słuchać i z którą nie można żartować, i wreszcie jako kobietę pozbawioną erotyzmu, z którą nie uprawia się seksu.

Dla mężczyzny, kolejnym wyzwaniem przekroczenia prazwiązku z siostrą, odnowionym i powielonym w związku małżeńskim, jest traktowanie każdej obcej kobiety jak siostry. I tak właśnie jest traktowana kobieta w Indiach południowych.

Nie istnieje coś takiego jak więzy krwi — to koncepcja intelektualna, wydumana i z gruntu fałszywa. To patriarchat nadał znaczenie podejrzanym i zawsze z natury swej niepewnym więzom krwi i choć od razu się do tego przyznał — mater certa pater incertis — to nie rezygnuje z tej mistyfikacji. Naprawdę istnieją i są dla człowieka ważne tylko więzy ciała. Dlatego idea braterstwa wciąż powraca jako idealny model stosunków międzyludzkich.

Nie wykluczam, że może gdzieś kiedyś istniał matriarchat, ale w to nie wierzę.

W dawnych Indiach istniało natomiast modelowe zrównoważenie pierwiastka żeńskiego i męskiego aż do czasu przybycia Arjów, którzy zniszczyli tę subtelną ideę egzystencjalnej równości. Patriarchat odarł kobietę ze wszystkich jej pierwotnych sił i możliwości — brutalnie odebrał ją bratu i wrzucił w ramiona obcego, panującego nad jej losem. Odebrał ją matce i wrzucił w domostwo obcej, starej kobiety. Stłumił naturalny dziewczęcy erotyzm i wykreował jedyną możliwą dla kobiety rolę — rolę matki. Ubóstwił dziewicę, a dla ulżenia swym chuciom i sprawienia sobie przyjemności wykreował prostytutkę. Dawniej patriarchat oceniał kobietę przez pryzmat jej rozrodczości, dziś szacuje kobietę wyłącznie przez pryzmat jej seksualności.

W Indiach i Nepalu kobiety świętują podczas Diwali dzień brata. Pieką ciasteczka i plotą girlandę z kwiatów i ziół, by założyć ją bratu wokół szyi, podobnie jak mężowi w dniu zaślubin (ale tylko jeden raz w życiu, podczas kiedy rytuał uhonorowania brata jest powtarzany każdego roku). Siostry okazują przywiązanie i proszą o opiekę i wsparcie.

Nepalczycy do wszystkich kobiet zwracają się didi, starsza siostro, a do mężczyzn — baj, bracie.

W niektórych domach, inscenizuje się mit o Rukmini, ukazujący lojalność siostry wobec brata.

Rukmini jest inkarnacją Lakszmi. Śiwa i Brahma przebrani za żebraków opowiedzieli jej o uroczym Krisznie, a ona zakochała się w nim jeszcze zanim go ujrzała. Tymczasem Rukma, brat Rukmini, zadecydował o jej zamęściu za Sziśupalę, nie wiedząc, że jest on awatarą Rawany. Rukma walczył przeciw Wisznu, gdy ten był jeszcze Ramą, a nie Kriszną. Rukmini napisała w tajemnicy przed bratem list do Kriszny, gdyż obawiała się zwiazku z Sziśupali, intuicyjnie czując jego demoniczną naturę. Kriszna przybył w dniu ślubu i uwolnił Rukmini. Zbiegli razem, a następnie, dzięki pomocy swego brata Balaramy, zabił wszystkie demony, które nie zostały zniszczone podczas bitwy z Rawaną. Ale życie Rukmy zostało oszczędzone, gdyż błagała o to Rukmini, całując stopy Kriszny. Siostra zawsze wspiera brata, nawet jeśli ma demoniczną naturę, gdyż jest mu winna lojalność.

Miłość siostry do brata-bliźniaka jest głównym wątkiem powieści Bóg rzeczy małych Arundhati Roy. Esthappen i Rahel myśleli o sobie razem jako «Ja» Podłość dorosłych zabiła społecznie Esthę, który przestał mówić, gdy oderwano go od siostry bliźniaczki. Milczenie Esthy dopełnione jest pustką wewnętrzną Rahel, która błąka się po życiu tragicznie osamotniona. Niesprawiedliwość społeczna zabiła pariasa Weluthę, a w konsekwencji — jego ukochaną Ammu, matkę bliźniaków. Bliźniacy i ich matka zostali w pewnym sensie zaszczuci przez rodzinę i niesprawiedliwie oskarżeni o tę śmierć. Wtedy Estha został Oddany.

Mistyfikacja wykonana przez rodzinę, kosztowała „Dwa życia. Dwa dzieciństwa”. Pustka, jaką odczuwa Rahel, domaga się wypełnienia przez opowieść nadającą sens rzeczom małym. Ale właśnie Rozdzielenie bliźniaków zostało w tej powieści uznane za najwyższą zbrodnię, przewyższającą wszystkie inne.

Ranga najstarszego brata w stabilizacji życia rodzinnego i wychowaniu młodszego rodzeństwa, jego obowiązki wobec sióstr i starzejących się rodziców sprawiają, że faktycznie trudno wyobrazić sobie dom bez jego osoby. Dla indyjskiej dziewczynki brak starszego brata może być bolesny, czuje się ona bardziej sierotą nie mając brata niż nie mając ojca. W dawnych czasach „dawano” jej za brata Księżyc, do którego mogła wzdychać. W dzisiejszych czasach tę rolę przejmują bliscy lub dalecy kuzyni. Rola brata w indyjskiej rodzinie przynajmniej częściowo tłumaczy smutny proceder nie dopuszczania do życia nowo narodzonej dziewczynki, kiedy urodzi się ona jako pierwsza w rodzinie (aborcja w rodzinach bogatych, uśpienie, to znaczy nie podanie pierwszego pokarmu, w wiejskich rodzinach biedaków).

Wiele kobiet przez całe życie odczuwa irracjonalną „tęsknotę za bratem”. Zrozumienie archetypu rodzeństwa bliźniaków pozwoli nauczyć się roli siostry, a wtedy automatycznie wszyscy mężczyźni, młodzi i starzy, stają się braćmi. Mężczyznom znacznie trudniej przychodzi, niestety, nauczyć się roli brata, ze względu na panoszący się w naszych czasach silny archetyp matki. Zwłaszcza w Polsce, tworzy się zbyt często zła para: matka nie pozostająca w parze z żadnym mężczyzną i syn mający emocjonalnie zastąpić jej partnera. W czasach, gdy mamy w rodzinach coraz więcej jedynaków, jedynie archetyp brata i siostry może uratować nasze związki międzyludzkie. Jeśli nie, to nasza wzajemna obcość będzie się tragicznie pogłębiać.

zobacz także: