o małpie

Małpa znalazła raz pusty orzech kokosu, a kiedy nim potrząsnęła, usłyszała jakiś dziwny szmer. Udało jej się przecisnąć rękę przez wąski otwór. Poczuła, że w środku jest kostka cukru, lecz by ją pochwycić, musiała zacisnąć pięść, a wtedy nie mogła wyjąć ręki ze środka orzecha.

Myśliwy, który zastawił pułapkę, podchodził spokojnie i bez pośpiechu. Małpa próbowała uciec, ale nie mogąc wydobyć ręki z orzecha, była uwięziona. Czując dłoń myśliwego na karku, pomyślała sobie: — Wprawdzie straciłam wolność, ale mam przecież cukier!

Myśliwy zręcznie uderzył ją w łokieć, tak, że odruchowo puściła cukier.

Straciła i wolność, i słodycz.