o dzbanach złota

Jaksza to tajemniczy, złośliwy pomniejszy demon; mieszka w drzewie, żąda małych ofiar i potrafi zamieszać ludziom w głowie — wzbudza pychę!

Pewien golibroda spał pod zaczarowanym drzewem, które doń przemówiło: „Czy przyjmiesz siedem dzbanów pełnych złota?” Rozejrzał się wokół i nie zobaczył nikogo, ale taka darowizna rozbudziła w nim zachłanność, więc odpowiedział: „Tak, przyjmuję siedem dzbanów.” Głos odezwał się znowu: „Wracaj do siebie, dzbany są w twoim domu”. Golibroda pospieszył do domu, by sprawdzić tę niezwykłą wieść. I pierwszą rzeczą jaką zauważył po powrocie były dzbany. Wejrzał w nie i stwierdził, że są po brzegi wypełnione złotem, z wyjątkiem ostatniego, który był pełny tylko do połowy. Golarz poczuł nagłe nieodparte pragnienie wypełnienia ostatniego dzbana, bez czego jego szczęście wydało mu się niepełne. Sprzedał więc złote i srebrne klejnoty, a otrzymane w zamian złote monety wrzucił do dzbana, ale ten, przedziwnie, nie chciał się wypełnić. Rozgoryczony golibroda doprowadził rodzinę do nędzy, gdyż poświęcał nienasyconemu dzbanowi wszystkie swe zarobki i oszczędności, ale wciąż nie mógł go wypełnić.

Poszedł więc do króla prosić pokornie o podwyższenie pensji. Król, którego był jednym z ulubionych poddanych, podwoił jego uposażenie. Wszystkie zarobione sumy były wrzucane do dzbana, ale ten pozostawał do połowy pusty. Golibroda poszedł więc żebrać od drzwi do drzwi, a jałmużna jaką otrzymywał, podobnie jak każdy zarobek, szła gromadzić się w dzbanie.

Minęły miesiące, a sytuacja golarza sknery stawała się coraz bardziej krytyczna. Król rzekł do niego pewnego dnia: „I cóż to, kiedy zarabiałeś tylko połowę tego, co teraz, byłeś zadowolony i radosny, obecnie, gdy masz podwójną pensję, widzę, że jesteś przybity, zatroskany, ponury. Co się stało? Czy przyjąłeś może siedem dzbanów złota?” Zaskoczony tym pytaniem, golibroda odparł: „Panie, w jaki sposób Jego Wysokość dowiedziała się o tej historii?”„Czyż nie poznajesz, powiedział król, po pewnych rozpoznawczych znakach tych, którym jaksza darowuje siedem dzbanów? Mnie też chciał podarować, ale zapytałem czy pieniądze te są do składania czy do wydawania. Po tym pytaniu jaksza zwiał. Czyż nie wiesz, że nikt nie może wydawać jego pieniędzy? Sprowadzają tylko pragnienie gromadzenia. Idź i natychmiast je oddaj.”

Golarz, odzyskawszy po tej radzie zdrowy rozsądek, wrócił pod zaczarowane drzewo i krzyknął: „Zabierz swoje pieniądze!” Jaksza odpowiedział: „Zgoda!” Kiedy golarz wrócił do siebie, siedem dzbanów zniknęło, a wraz z nimi cały zaoszczędzony przez biednego golibrodę majątek.

Oto kondycja ludzi, którzy nie widzą różnicy między tym, co ma być zachowane, a tym, co ma zostać wydane; tracą wtedy wszystko, co mają.

L'enseignement de Ramakrishna, Chapitre III, Maya comme richesse et sexualite, 132.