Ma Amritananda Mayi

Uznawana za największą współcześnie żyjącą świętą Indii. Nazywana Ammą, Matką.

Jest mędrcem urzeczywistnionym, dżiwanmuktą, istotą wyzwoloną za życia. Mistykiem. Świętą.

Naucza, że boskość przejawia się we wszystkim co istnieje, w ożywionym i nieożywionym.

Jej sadhaną jest bhakti joga; cechuje ją niezwykłe oddanie i miłość do uczniów i wszystkich, którzy odwiedzają jej aszram i przybywają na spotkania w świecie; osobowością przypomina Ramakrishnę. Większą część czasu spędza w Kerali, w południowych Indiach, prowadząc aszram i przyjmując fanów (a fan znaczy miłośnik). Od 1987 roku podróżuje po świecie i w ciągu 20 lat odwiedziła prawie wszystkie kraje Azji, większość krajów Europy i wielokrotnie — Stany Zjednoczone. Bierze aktywny udział w ważnych spotkaniach międzynarodowych dotyczących dialogu między religiami i pokoju na świecie.

Gdziekolwiek przybywa rozdaje miłość, bhakti, przytulając do serca każdego człowieka potrzebującego ciepła, czułości i ukojenia — stąd nazywana jest „hugging guru, przytulającym nauczycielem. Poprzez przytulenie i przekaz energii Amma otwiera czakrę serca i uruchamia oziębione emocje, inicjując otwarcie się ludzi na świat i na innych. Przekazuje tak silną energię, że wiele osób reaguje gwałtownym szlochem czy omdleniem.

W dowód uznania za przekazanie ze swego funduszu 23 mln USD dla ofiar tsunami roku 2005, przyznano jej nagrodę za działalność charytatywną i humanitarną. Nagrodę wręczyła Sharon Stone podczas festiwalu filmowego Cinema Verite w Paryżu, w październiku 2007. Dokumentalny film Darśana (2005), opowiadający o jej charyzmie został zaprezentowany na festiwalu filmowym w Cannes.

Zabawne są niektóre informacje przekazywane przez mass-media. W informacji o w/w nagrodzie stwierdzono: Amritanandamayi ma ogromne rzesze wyznawców zarówno w Indiach, jak i na całym świecie. Mówi się nawet o 26 milionach naśladowców.

Wiadomo, że przez 36 lat swej działalności podczas spotkań, darśan, Amma przytuliła i uścisnęła na całym świecie i w Indiach około 26 mln osób, ale wcale nie wiadomo, czy wszystkie te osoby rzeczywiście naśladują ją oraz czy są jej wyznawcami

Przyszła na świat w 1953 roku w Wallikawu, małej keralskiej wiosce, zagubionej wśród palm kokosowych tuż nad oceanem, leżącej w odległości 35 kilometrów od Kollam, w rodzinie skromnych rybaków. Matka dała jej na imię Sudhamani, klejnot ambrozji. Urodziła się bez płaczu, z niezwykłym uśmiechem na twarzy. Jej ciałko miało błękitny odcień. Była radosnym i żywiołowym dzieckiem, ale popadała często w głębokie stany zadumy, nieobecna dla świata. Od piątego roku życia układała pieśni ku czci Kriszny, śpiewając z uwielbieniem i tańcząc aż do ekstazy. Rodzice nie rozumieli córki i karali ją dodatkową pracą. Gdy Sudhamani miała dziewięć lat, matka zachorowała ciężko i młoda dziewczyna została obarczona wszystkimi obowiązkami domowymi. Musiała zrezygnować ze szkoły i zajmować się rodzicami, braćmi i siostrami, całym obejściem i domowymi zwierzętami. Była niezwykle silna i nigdy nie upadała na duchu, a kolejne obowiązki przyjmowała z pogodą ducha.

Po skończonym dniu pracy, zamiast odpoczywać i spać, chodziła nad morze lub do świątyni i całymi nocami medytowała, śpiewała i mantrowała. Jej obyczaje wzbudzały podejrzliwość, temperowaną jedynie wielkim oddaniem i miłością do ludzi — zawsze jeszcze znajdowała czas, by odwiedzać starych i chorych, którzy zwierzali się jej ze swych nieszczęść, przede wszystkim braku miłości i opieki swych dorosłych dzieci. Obserwując egoizm ludzkich zachowań Sudhamani upewniała się, że jedyną stałą wartością w świecie jest bezwarunkowe oddanie się miłości boskiej. Droga, na którą wstąpiła w tak młodym wieku, prowadzi ją do dziś — pragnienie uwewnętrznienia w sobie boskiej miłości i oddania się ludziom.

Jako iszta devatę, bóstwo prowadzące, przyjęła spontanicznie postać Kriszny, do którego od dziecka przejawiała wielkie przywiązanie, a upojona jego boskością przeżywała wizje i popadała w stany ekstazy. Doznała roztopienia swej jaźni w jego Osobie i związała się z Nim w związku mistycznym.

Nikt z bliskich nie rozumiał, co dzieje się z Sudhamani, a kiedy chciano ją wydać za mąż, kategorycznie odmówiła, tłumacząc, iż jest zaślubiona Krisznie. Wyrzucono ją z domu — dziś ojciec bardzo żałuje swej srogości wobec córki, ale, jak podkreśla, w ogóle jej nie rozumiał. Zwyczajem indyjskim żyła z jałmużny, oddając się głębokim praktykom duchowym i pozostając przez całe dnie w stanie samadhi, z niezwykle silnym pragnieniem ujrzenia i mistycznego zjednoczenia z boską Matką, której imię wymawiała ze czcią.

Otrzymała wizję boskiej Matki wszechświata, która ukazała się pod postacią światła i całkowicie „wzięła w posiadanie” osobowość Sudhamani, napełniając umysł spokojem spełnienia. Była to inicjacja na najwyższy poziom matczynej troski i miłości. Następnie doznała zjednoczenia z Absolutem bez formy i jakości. Od momentu mistycznego zjednoczenia, pod koniec 1975 roku, zaczęła identyfikować się z boską Matką, a uczniowie nazwali ją Ammą.

Naturalną koleją rzeczy Amma przyciągała tłumy ludzi, którzy chcieli pozostawać pod jej wpływem. Przybywali na darśanę, spotykając ją codziennie w małej lokalnej świątyni. Nie wszyscy mieszkańcy wioski akceptowali tłumy, od strony rodziny doznawała wciąż samych uciążliwości, a ojciec i brat zabraniali ludziom przychodzić do domu. Amma nie posiadała nic na własność, ani kawałka ziemi, ani domu, kiedy jednak pojawili się uczniowie, którzy starym indyjskim obyczajem pragnęli usiąść u stóp mistrza i prowadzić sadhanę pod jej okiem, ojciec zdecydował się oddać kawałek ziemi pod budowę niewielkiego szałasu.

Był to zaczyn aszramu, rok 1978. Pierwszymi stałymi mieszkańcami, miłośnikami Ammy byli: młoda Australijka Gayatri, Amerykanin mieszkający wcześniej w aszramie Ramany Maharishiego oraz Balu, pierwszy uczeń, który porzucił rodzinę i przybył do mistrza na całe życie, nie zważając na brak dachu nad głową. Ci pierwsi brahmaczarjowie dzielili z Ammą wszystkie jej problemy rodzinne i nieznośną niechęć ojca. Żyli tylko i wyłącznie z datków i darowizn pielgrzymów przybywających na darśanę Devi bhava do Ammy.

6 maja 1981 roku powstał z inicjatywy uczniów Mata Amritanandamayi Mission Trust, zarejestrowany jako fundacja niedochodowa, a Amma przyjęła imię Mata Amritanandamayi, Matki (pełnej) Nieśmiertelnej Szczęśliwości. Otwarto też bibliotekę duchową oraz szkołę wedanty i sanskrytu. Jednak Amma namawia uczniów bardziej do ćwiczenia medytacji (poświęca się jej w aszramie aż 6-8 godzin dziennie) i oddania się bóstwu prowadzącemu niż do pobierania wiedzy intelektualnej.

Nic nie jest różne od mojego Ja bez formy, w którym cały wszechświat jest tylko maleńką bańką. Moją religią jest miłość. Miłość jest naszą prawdziwą naturą. Miłość nie zna granic kastowych, religijnych, rasowych i narodowych. Każdy z nas jest perłą nanizaną na ten sam sznureczek miłości.