Jogananda

Mukunda Lal Ghosh urodził się w 1893 roku w Gorakpur, w Zjednoczonych Prowincjach północnych Indii. Jego rodzice byli uczniami największego indyjskiego jogina czasów nowożytnych, Lahiri Mahasai. W domu panowała niezwykle duchowa atmosfera, której uległy również siostry Mukundy, a nie uległ jedynie najstarszy brat. Miał 11 lat, gdy odeszła matka i ta strata wzmogła tęsknotę za ideałem. Ojciec, pracownik Kolei Bengalsko-Nagpurskiej, przeniósł się z rodziną do Kalkuty i przejął pełną opiekę nad ośmiorgiem dzieci. Pragnienie czegoś niezniszczalnego pchało Mugundę od dzieciństwa w kierunku Himalajów, ostoi duchowości, a pierwszej ucieczki dokonał, gdy był uczniem szkoły średniej. Gimnazjaliści zostali sprowadzeni do domów przez pracowników kolei.

Został oddany na naukę sanskrytu do Swami Kebalanandy, również ucznia Lahiri Mahasai. Lecz ślęczenie nad starożytnymi tekstami nie zajmowało go aż tak bardzo, porzucił więc dom w Kalkucie i udał się do jednego z aszramów w Waranasi. Któregoś dnia idąc na zakupy zobaczył w zaułku pięknego człowieka, rozpoznał w nim natychmiast gurudevę, upragnionego i oczekiwanego od lat mistrza — był nim Swami Śri Jukteśwara Giri z Serampore, uczeń Lahiri Mahasai. Nie odstępował go na krok przez kolejnych 10 lat i zamieszkał przy nim w pustelni w Serampore. Uważał go za ucieleśnienie mądrości — dżnianawatarę.

Nie bez trudu i tylko ze względu na gorące prośby ojca, kontynuował naukę na Uniwersytecie i zdobył ostatecznie pierwszy (i ostatni) stopień naukowy. Interesował go wyłącznie duchowy wymiar egzystencji, czym zawsze narażał się na złośliwe uwagi ze strony najstarszego brata.

W 1914 roku, w kilka tygodni po ukończeniu studiów, wstąpił do zakonu swamich i od mistrza otrzymał przywilej wybrania sobie imienia (według tradycji tytuł ten można uzyskać tylko od innego swamiego). Wybrał imię Jogananda: Szczęśliwość (ananda) przez boskie zjednoczenie (joga). Mistrz kazał mu przywdziać szaty o tradycyjnym kolorze ochry, ale z jedwabiu, a nie z bawełny.

Dzięki pomocy maharadży z Kasimbazar założył w 1918 roku szkołę w Ranczi, której program nawiązywał do nauk starożytnych riszich. Był absolutnie przekonany, że tylko wartości etyczno-moralne i duchowe dają człowiekowi szczęście. Zakres nauczania obejmował przedmioty praktyczne z rolnictwa, przemysłu i handlu oraz podstawowe wiadomości teoretyczne. Uczniowie uczyli się jogi i medytacji, a od 1916 roku przyjęto Jogodę, specjalnie przygotowany przez Joganandę program rozwoju wewnętrznego uczniów. Szkoła ta stała się znaną na całe Indie instytucją, a pod ogólną nazwą Jogoda Sat-Sanga rozwinęły się filie w Midnapore, Lakszmanpurzez i Puri. Siedziba główna w Ranczi prowadzi do dziś oddział medyczny, który bezpłatnie otacza opieką ubogich mieszkańców okolicznych wiosek. Ten sam ruch został na Zachodzie nazwany Self-Realization Fellowship.

W 1920 roku wyjechał na Kongres Religii do Bostonu i odbył długą podróż po Stanach Zjednoczonych, przybliżając słuchaczom swoich seminariów krija jogę. Ta czteroletnia podróż została sfinansowana przez ojca. W 1925 roku założył w Los Angeles ośrodek Self-Realization Fellowship, który pozwolił mu nauczać ogromną liczbę osób zainteresowanych rozwojem wewnętrznym według tradycji hindu.

W 1935 roku powrócił na krótko do Indii, by wesprzeć podupadłe finanse fundacji w Ranczi i nadać szkole nowy kierunek; pod nazwą Jogoda Sat-Sanga Brahmaczarja Widjalaja przekazywała przez całe lata wtajemniczenie w krija jogę.

Tuż przed odejściem ukochanego mistrza Śri Jukteśwary, z którym zdążył się jeszcze spotkać, otrzymał wyższy tytuł zakonny Paramahamsa, najwyższy łabędź. Łabędź to w mitologii hinduskiej pojazd Brahmy, najwyższego ducha, a sama wymowa sanskryckiego słowa hamsa przypomina wibracje wdechu i wydechu.

Paramahamsa Jogananda powrócił do Stanów Zjednoczonych w 1936 roku, oddając się nauczaniu krija jogi i szerzeniu wschodnich nauk duchowych.

Odszedł w pełni świadomości i spełnienia 7 marca 1952 w Los Angeles.