Sikhowie

sikh znaczy uczeń

Ich historia nierozerwalnie związana jest z Guru Nanakiem, który zebrał w jednolity naród wiele grup i plemion etnicznych o rozmaitych rasach, wyznawców różnych odłamów hindu, osiedlających się w północnych Indiach na przestrzeni wieków. Tę barwną mozaikę etniczną nazwał Sikhami, uczniami. Tożsamość nowego narodu wzmocnił specyficzną religią, jeszcze bardziej wyróżniającą ich od pozostałych grup ludności.

Sikhowie to jednocześnie naród i wyznawcy religii, dlatego piszemy Sikhowie z dużej litery, gdy myślimy o narodzie, a z małej, sikhowie, gdy myślimy o ich religii (nie używam słowa sikhizm, gdyż podobnie jak hinduizm jest to słowo sztucznie spreparowane). W zlaicyzowanych, to znaczy politycznie poprawnych Indiach, nazywa się ich też często Pendżabi, od nazwy kraju, którego skrawki utworzyły jeden ze stanów współczesnych Indii.

Od XVI wieku mają swój własny język — pendżabi. Stanowią 2% całej populacji Indii, tj. około 24 milionów, osiedleni głównie w Pendżabie. Wyróżniają się w takich dziedzinach życia jak: armia, lotnictwo, rolnictwo, sport, nauki techniczne, telekomunikacja i bankowość (nazywa się ich żydami Indii).

Religia

Guru Nanak urodził się w 1469 roku, w małej wiosce koło Lahore. Od najmłodszych lat nie akceptował rytuałów, dogmatów i zabobonów, na których opierały się wszystkie ówczesne religie. Całe życie nauczał tolerancji i wiary w jednego, bezosobowego Boga, wspólnego wszystkim religiom. Dużo podróżował, był w Tybecie i w Mekce. Zmarł w 1539 roku. Życie tego człowieka i dziewięciu guru, jego następców, stanowi wspaniały przykład połączenia życia duchowego i aktywnej działalności świeckiej.

Dziesiąty i ostatni guru — Guru Gobind Singh (1666-1708) zainicjował w 1699 roku ceremonię chrztu, wzmacniając jeszcze bardziej ich tożsamość religijną. Na krótko przed odejściem nakazał, by Guru Granth Sahib — święte pismo Sikhów, zebrane i wydane w 1604 roku, było ich jedynym autorytetem duchowym.

Najważniejszym miastem Sikhów jest Amritsar, założone przez Guru Ram Dasa w 1574 roku, gdzie zbudowali oni wspaniałą gurdwarę, Durbar Sahib. Jest to ich świątynia główna i najważniejsza, archetyp wszystkich innych. Budowana przez wiele lat, między innymi dzięki kradzieży budulca z grobowca Dżahangira w Lahore, otrzymała w 1802 roku dach pokryty złotymi płytkami i odtąd popularnie nazywana Złotą Świątynią. Stąd wydawane są świeckie zalecenia dla całej wspólnoty.

Każda gurdwara ma obszerne, przestronne pomieszczenie centralne, gdzie umieszczona jest święta księga Guru Grandt Sahib, wokół której gromadzą się wierni. Ważnym aspektem religii jest szabad, czytanie hymnów oraz śpiewanie hymnów kirtanów, sławiące Najwyższego Pana. Na każdym dziedzińcu wznosi się maszt z zawieszoną żółtą flagą z obustronnym mieczem, który symbolizuje połączenie świeckiego i duchowego życia sikha, zazwyczaj obok — basen rytualny do chrztu, amrit. Do gurdwary może wejść każda osoba, niezależnie od wyznawanej religii, ale musi nakryć głowę i zdjąć obuwie.

Religia Sikhów jest monoteistyczna — Bóg jest Jeden Wszechmogący Absolutny i Wszechobecny, jest Wiecznym Twórcą Przyczyny, a jednocześnie częścią własnego stworzenia i stwórcą świata. Nie mają innych bogów, ani nie czczą idoli i świętych obrazów. Bóg jest pozbawiony nienawiści i wrogości.

Sikhowie nie są zwolennikami ucieczki od świata, dlatego nie zakładają klasztorów. Normalne życie i zarabianie pieniędzy dla wspólnoty jest weryfikacją wyznawanej prawdy. Nie mają kleru — każdy sikh, mężczyzna i kobieta, może prowadzić modlitwę lub czynić posługę bożą. Nie uznają celibatu, gdyż uważają, że małżeństwo i życie rodzinne najbardziej odpowiada naturalnym potrzebom człowieka, podobnie jak obrona interesów wspólnoty. Nie uznają systemu kastowego. Życie nie jest grzeszne w swym początku, należy więc zachować pierwotną czystość, a religia to praktyczne życie, służenie innym, tolerancja, braterska miłość, wiara przepojona ideą pokoju i miłości.

Kobieta jest równouprawniona z mężczyzną, cieszy się dużym szacunkiem i wysoką pozycją społeczną. Może przyjąć amrit. Nie zakłada woalki (purdah), ma prawo do powtórnego małżeństwa po śmierci pierwszego męża, a gdy urodzi dziewczynkę nie jest z tego powodu napiętnowana.

Zmarli są kremowani, ich prochy wrzucane do rzeki, nie wolno im wystawiać pomników.

Jest to religia praktyczna, pełna nadziei i optymizmu.

Ich tożsamość zawiera się w pięciu symbolach, popularnie nazywanych pięć K, khalsa pańć:

kesz
długie, nie obcinane włosy, symbol mocy, podtrzymywane przez charakterystyczny turban, dawniej kolor turbanu określał przynależność plemienną i zawodową, dziś — nie ma żadnego znaczenia, poza estetycznym;
kangha
grzebień z kości słoniowej (dziś wielbłądziej) ukryty we włosach;
karha
stalowa bransoleta (złośliwi twierdzą, że służy sikhom do otwierania butelki z piwem, są bowiem największymi konsumentami tego napoju);
kacza
spodnie-szarawary, wygodne w walce, bowiem jak powiedział Guru Gobind Singh: Jeśli zawiodły wszelkie środki, usprawiedliwione jest wyjęcie miecza z pochwy, (w tamtych czasach mężczyźni chodzili w doti, niewygodnej chuście pętającej nogi i utrudniającej walkę);
kirpan
miecz (jedynie sikhowie w turbanie na głowie mogą wejść dzisiaj do każdego samolotu, mając przy sobie… nie miecz, lecz scyzoryk).

Obowiązkiem każdego sikha jest chrzest wodą amrit, przeprowadzany w dowolnym wieku, poprzez całkowite zanurzenie się w basenie rytualnym przy gurdwarze; wstępowanie do świątyni raz dziennie jest częścią praktyki.

Ważne są kuchnie wspólnoty, pangat przygotowujące pożywienie dla wszystkich wyznawców, pielgrzymów i odwiedzających na znak równości i braterstwa, wszyscy siedzą i jedzą razem niezależnie od bogactwa i rangi społecznej.

Pendżab

W zasadzie od razu po wyodrębnieniu swej tożsamości, już w siedemnastym wieku, Sikhowie byli uciskani i prześladowani przez cesarzy mogolskich, ponosząc wielkie ofiary dla ochrony i zachowania swej wiary oraz odrębności narodowej. Paradoks polegał na tym, że ich religia była znacznie bliższa islamowi (instynkt samozachowawczy i przemyślność polityczna Guru Nanaka) niż jakakolwiek inna religia hindu, a mimo to muzułmanie traktowali ich jak innowierców, żądając płacenia podatku wyznaniowego (dżizja), co powodowało wieczne zatargi i niesnaski. Jedynie Akbar rozumiał intencje i aspiracje Sikhów, a także wyczuwał ich wzrastającą siłę, napierającą jak burza — otrzymali tedy firman nadający im ziemię wokół Amritsaru, który do dziś jest podstawą do roszczeń terytorialnych wciąż śnionego, autonomicznego państwa. Notorycznie odmawiali poddania się cesarstwu Wielkich Mogołów, zaciekle bronili przed hinduskimi radżami. Zawsze walczyli o swoją suwerenność.

Kiedy Afganowie rozpoczęli w osiemnastym wieku najazdy na Indie, Sikhowie wykorzystali tę okoliczność i wykroili sobie królestwo. Randżit Singh podpisał korzystny dla siebie traktat pokojowy z Kompanią Wschodnioindyjską i całkowicie uniezależnił się w 1805 roku. Doprowadził do zjednoczenia ziem, na których od czasów Aleksandra Wielkiego i późniejszej satrapii indo-greckiej i scytyjskiej, nie stanęła stopa zdobywcy. Wpoił Sikhom dumę narodową, uświadamiając im, że mieszkają również na terenach, gdzie osiedlały się pierwsze plemiona mówiące językami indoeuropejskimi (jakieś 1800-1700 lat p.n.e.), że tędy przeszły wszystkie inwazje obcych najeźdźców — Scytów, Kuszanów, Hunów, Mongołów, Afganów i Mogołów. Ziemie Pendżabu (Pańć-ap, pięciorzecze), niezwykle żyzne i od zarania dziejów świetnie rolniczo zagospodarowane były zawsze miejscem spotkań licznych narodów i kultur.

Królestwo Sikhów zostało rozszerzone o podbite prowincje Dżammu i Kaszmir i rozciągało się wielkim trójkątem od spieczonych równin Sindu po przełęcz Chajber na północy i Himalaje na północnym wschodzie. Na południu długa wstęga rzeki Satledż oddzielała je od Indii, gdzie coraz bardziej panoszyli się Brytyjczycy. Wyszkoleni przez europejskich najemników żołnierze sikhijscy stali się najwspanialszym wojskiem w Indiach, poza najemnymi sipajami Kompanii. Ich żelazna dyscyplina żołnierska była szeroko znana. Pendżab stał się niezależnym, bogatym i potężnym państwem. Przetrwało ono, niestety, tylko dziesięć lat od śmierci swego twórcy. Randżit Singh, Lew Pendżabu, zmarł 28 czerwca 1839 roku na zawał serca. Gdy został sparaliżowany i pozbawiony mowy, gestem nakazał, by Koh-i-Noora, jego największy skarb, złożono w ofierze w hinduskiej świątyni Dżagannath. Rozkazu tego nie wykonano.

Następca Randżita Singha, zażywający opium maharadża imbecyl utrzymał się na tronie rok i trzy miesiące. Otruto go, a jego syn zginął tragicznie, gdy wracał z ceremonii pogrzebowej ojca. Kolejny Singh zasiadł na tronie w styczniu 1841 roku, a został zastrzelony już we wrześniu 1843 roku, podczas gdy jego dwunastoletni syn Pratap został poćwiartowany we własnym ogrodzie — oto fragment historii dynastii, której pochodzenie od Hunów nie wzbudza cienia wątpliwości…

Regentką została rani Dżindan, próbująca rządzić w imieniu swego syna Dalipa. Na dworze panował chaos, a rozwiązły tryb życia regentki (nazywanej przez Anglików Messaliną Pendżabu) pogrążał państwo. Anglicy tylko czekali pretekstu i kiedy pierwsi khalsa sikhijscy przekroczyli granicę, uderzyli. Niewielu zdołało uciec, lecz żaden się nie poddał tak pisała prasa w Londynie, a bitwę o Pendżab nazwała „indyjskim Waterloo”.

19 lutego 1846 roku Brytyjczycy rozpoczęli rzeź, a rzeka Satledż spłynęła krwią. Podpisano traktat w Lahore. Dżammu i Kaszmir sprzedano Gulabowi Singhowi (za 68 lakhów rupii), którego potomkowie władali Kaszmirem aż do Podziału w 1947 roku, nie godząc się na przyłączenie tych ziem do Pakistanu. W Lahore stanęły wojska brytyjskie, ustanowiono rząd. Dalip Singh był czwartym uznanym synem maharadży, urodził się 6 września 1838 roku z rani Dżindan, ulubionej tancerki władcy. Brutalnie rozłączono go z matką, którą zobaczył ponownie dopiero po trzynastu latach. W 1847 roku otrzymał kuratelę rządu brytyjskiego i godność radży.

Los niepodległego Pendżabu został ostatecznie przypieczętowany w 1848 roku, kiedy to Markiz Dalhousie postanowił przeprowadzić aneksję. Dalip pisze po latach jako więzień Londynu: Jego lordowska mość sprzedał niemal wszystkie moje przedmioty osobistego użytku, a także majątek, w tym klejnoty, złoto i srebro, nawet niektóre stroje i meble, a pieniądze rozdzielił między tych żołnierzy, którzy pomogli stłumić bunt. Wojny i bunty były przez Sikhów podejmowane raz za razem, lecz tłumiono je brutalnie.

Ostatecznie 29 marca 1849: Warunki zaakceptowane przez maharadżę Dalipa Singha. Musi on zrzec się w imieniu własnym, swoich następców i potomków, tytułu i roszczeń do panowania w Pendżabie, a także wszelkiej władzy suwerena i zgodzić się na konfiskatę wszelkich państwowych dóbr oraz brylantu Koh-i-Noor.

W zamian miał otrzymać pięć lakhów rupii pensji i zachować jednak tytuł maharadży. Miał dziesięć i pół roku. Anglicy stali się absolutnymi władcami Pendżabu. Podsumowanie wartości samych klejnotów, z wyjątkiem Koh-i-Noora, dało sumę prawie miliona funtów.

Anglicy wraz z aneksją Pendżabu zagwarantowali sobie zaplecze rolniczo-techniczne dla Radżu brytyjskiego — równiny aluwialne rzek Satledż i Beas oraz Kanał Radżastański pozwalały na rozszerzenie upraw zboża, prosa, ryżu i bawełny. Pobliski Kaszmir z chłodnym himalajskim klimatem stał się zapleczem rekreacyjnym — przyciągał gubernatorów i generałów na odpoczynek i wytchnienie od upałów Indii. Rozbudowano Srinagar, gdzie nie mogła stanąć stopa Hindusa (z wyjątkiem na stałe zatrudnionej służby). I wreszcie wcielona do Korony Brytyjskiej, znakomita armia sikhijska dała nieocenione ramię zbrojne, gotowe walczyć do ostatniej kropli krwi.

Sikhowie nie zdołali utrzymać swego państwa, które zostało starte na proch w trzech obrotach koła historii: pierwszy, to aneksja Pendżabu przez Anglików w 1849 roku, preludium do przejęcia Indii przez Imperium Brytyjskie. Drugi to dramatyczny Podział w 1947 roku, rozdzierający jednolity kawałek ziemi pomiędzy dwa państwa — islamski Pakistan i w większości hinduskie, demokratyczne Indie; Sikhowie zwalczali wtedy zaciekle muzułmanów z niepojętym, jak na teoretyczne założenia ich religii, okrucieństwem, lecz raczej nie podnosili miecza na hindusów. I wreszcie trzeci obrót koła historii — podział przeprowadzony pokojowo reformą administracyjną w 1966 roku, kiedy to część indyjską podzielono jeszcze na dwa stany: Himachal Pradesh i Harjanę z ludnością mówiącą w hindi i wyznającą religie hindu oraz par excellence sikhijski Pendżab.

Właśnie ten ostatni podział wzburzył dumnych i hardych Sikhów najbardziej — utworzyli ruch ekstremistyczny ruch separatystyczny, nawiązujący zresztą do ruchu Akali (Nieśmiertelnych) z XIX wieku, uparcie dążąc do autonomii terytorialnej i walcząc wszelkimi sposobami o utworzenie Khalistanu oraz do autonomii religijnej i ostatecznego wyłączenia ich z religii hindu. Ekstremiści ogłosili świętą wojnę przeciwko reżimowi politycznemu Indiry Gandhi i ze Złotej Świątyni w Amritsar uczynili fortecę, w której zabarykadowali się aż do osiągnięcia zwycięstwa wszyscy przywódcy ruchu.

31 maja 1984 roku Indira Gandhi przeprowadziła długo planowaną i przygotowywaną operację Blue Star, w wyniku której wojsko indyjskie sforsowało gurdwarę i strzelało do bojowników walczących o niepodległość Pendżabu. Życie straciło 493 Sikhów, w tym osoby przypadkowe, przebywające w świątyni ze względów religijnych, a nie politycznych. Bunt krwawo stłumiono, ale za zbezczeszczenie świątyni premier Indii zapłaciła życiem: dwaj Sikhowie z jej przybocznej gwardii oddali siedemnaście strzałów, by dnia 31 października 1984 roku pomścić Złotą Świątynię. Do dziś nie ujawniono, czy działali oni w akcie osobistej zemsty, czy też na rozkaz dobrze ukrytej sikhijskiej organizacji. Wiadomo jednak, że Indira Gandhi była w jakiś sposób przygotowana i gotowa na śmierć, bowiem tylko śmierć mogła złagodzić karmiczne skutki zbezczeszczenia świętego miejsca.

Podczas uroczystości kremacji Indiry Gandhi, Sikhowie zajęli miejsca siedzące w pierwszych rzędach i „odbierali” zadośćuczynienie. Po tych niezwykłych i wyjątkowych przeprosinach w duchu iście hinduskim, ustały w zasadzie wszelkie akty przemocy między Sikhami i hindusami.

zobacz także: