Radżputowie

radżaputa = syn króla

W tyglu Azji Środkowej mieszały się rasy, języki i obyczaje, a plemiona raz po raz sprzymierzały się w rozmaite konfederacje i tworzyły różne kombinacje wojskowe, które parły do przodu i zagarniały coraz to nowe ziemie. W tamtych czasach nie było ani Afganistanu ani Pakistanu, tereny te również należały do Indii i były miejscem spotkań wszystkich przybyszów, którzy wcześniej czy później szli dalej do Indii, wlewając się na subkontynent przez słynny przesmyk Kyber. Zatrzymały się tam ludy indoeuropejskie, a za nimi miedzy VII a III wiekiem p.n.e. Scytowie, później Grecy, Partowie i Kuszanowie, lud irański pochodzący ze stepów Azji, który między I a III wiekiem n.e. utworzył dobrze zorganizowaną federację państw pod wodzą Kaniszki (127-147n.e.), którego dzieło było kontynuowane przez indyjską dynastię Guptów. Od V wieku pojawiają się znowu ludy irańskie — Śwetahunowie (przez Greków nazwani Heftalitami, a przez nas — Białymi Hunami), którzy zdominowali wszystkie osiadłe tam ludy i utworzyli silną organizację plemienną na terenie Afganistanu. Stąd wtargnęli do Indii niszcząc osady Doabu, Bengal i Bihar, zadając śmiertelny cios państwu Guptów, które zniknęło z dziejów na początku VI wieku. Przez jakieś trzydzieści lat zachodnie Indie znalazły się pod królami huńskimi, ale konfederacja radżów północnoindyjskich odniosła nad nimi druzgocące zwycięstwo w 528 roku. Ich impet został całkowicie wyhamowany, zostali odrzuceni aż do Kaszmiru, gdzie niebawem lud ten utracił swą odrębność i został wchłonięty przez mieszankę ludności miejscowej. Wszystkich obcych, którzy przybyli od północnego zachodu i z Hindukuszu, głównie Scytów, Partów, Saków i Hunów, osiedlających się na granicach Indii Zachodnich nazywano Śaka. Śwetahunowie najmniej zasymilowali się w Pendżabie i można przyjąć, że dzisiejsi Sikhowie są ich najbliższymi potomkami.

Wydaje się, że to właśnie przeciw Śwetahunom ludy północno-zachodnich Indii po raz pierwszy stawiły opór i skonsolidowały swe siły, wtedy też zdobyły ogromne doświadczenie militarne. Najazdy pod egidą wodzów huńskich zniszczyły lub rozproszyły dawne wojownicze, ale słabo zorganizowane plemiona Radżputany, a ich miejsce zajęli zasymilowani przybysze różnego pochodzenia i autoramentu. Od nich wywodzi się większość wczesnośredniowiecznych klanów radżpuckich, z których wiele istnieje do dziś. Zbulwersowali oni system warnowy odnawiając aryjską warnę ksiatrijów i przejęli na długie lata organizację państwową terenów rozlokowanych między Azją środkową a Doabem. Od końca V do XI wieku istniał tu słaby twór państwowy nazwany Pratihara od imienia dynastii wywodzącej się z klanu Gurjara przybyłego z Azji Centralnej. W tym samym czasie Niziną Hindustańską, Biharem i Bengalem dowodziła dynastia Pala (750 — XII wiek), a Dekanem i ziemiami nad Morzem Arabskim — dynastia Rashtrakuta (około 700-950).

Przybycie około roku 1200 ludów afgańskich z mocną domieszką krwi tureckiej i już zislamizowanych, całkowicie zmieniło układ sił, ale wtedy właśnie zrodziła się kraina Radżputana, a jej wojowniczy mieszkańcy byli zdolni przetrwać dzięki nieugiętej władzy swych przywódców i dzięki silnemu poczuciu odrębności i (mocno zmitologizowanej) świadomości hindu.

Między V a VIII wiekiem trwał wielki proces hinduizacji (czy braminizacji) „nowych” plemion radżpuckich, które przyjęły hinduskie religie i obyczaje i poczęły wstępować na drogę wypełniania dharmy. Większość z nich stała się gorliwymi wyznawcami Kriszny, a Ramę uważała za protoplastę swego rodu. Klany radżpuckie, asymilując się z ludnością, wśród której legendy i mity z czasów wedyjskich były wciąż żywe, zaczęły udowadniać swe pochodzenie od rodów najbardziej starożytnych. Trochę później, w czasach średniowiecza, daje się zauważyć ogromne zainteresowanie i nawet zafascynowanie najdawniejszą historią lokalną, co zaowocowało swoistym „podłączeniem się pod tradycję wedyjską”, rozumianą zresztą jako wyjątkowa szansa wywyższenia swych rodów. Niewątpliwie bramini odegrali w tym nowym procesie mitotwórczym ogromną rolę. W Puranach cytowana jest legendarna dynastia braminów z czasów wedyjskich założona przez Ikszawaku, wnuka Surji, do której mieli należeć władcy Ajodhji, a więc Rama. Ten klan synów słońca, Surjawamsia, wzbogacił się zatem o klan Kaczwaha z Dżajpuru i Alwaru, klan Guhilot, klan Rathor z Dżodhpuru i Bikaneru, Sisodia z Udajpuru, klan Vakhela, które wszystkie zaczęły wywodzić swe pochodzenie od tej starożytnej linii. Inni Radżputowie zwrócili uwagę na „młodszą” linię Somawamsia lub Czandrawamsia, do której należały mityczne klany Jadawa (klan Kriszny), Paurawa i Kaśi, cytowane w Mahabharacie. Od synów księżyca wywiedli więc swe pochodzenie: Bhatti z Dżajsalmeru, Chudasama, klan Dżatów.

Około wieku XV powstała nowa legenda, nawiązująca i do czasów wedyjskich, i do czasów walk ze Scytami czy Śwetahunami, a przede wszystkim do czasów przyjmowania religii hindu pod egidą braminów. Wszyscy Radżputowie uznawali zawsze za najważniejsze miejsce swego kultu najwyższy wierzchołek Mount Abu, w górach Arawalli, gdzie wyłoniły się z ognia cztery główne plemiona radżpuckie. Na zboczu góry Śikhara (1880 m) medytowali za czasów wedyjskich riszi, recytując najstarsze sanskryckie teksty. Właśnie tam, w świętym miejscu Agnikand, zapłonął wielki ogień Agnikula w intencji ratowania ziemi przed niszczącymi ją demonami. W odpowiedzi na modlitwy przebłagalne braminów z ognia wyłonili się czterej ksiatrijowie, którzy uwolnili ziemię od demonów. Można w tej legendzie dopatrzeć się reminiscencji z dawnych czasów, kiedy nie-aryjscy przywódcy plemienni pod okiem braminów sprawowali rytuały i palili stosy ofiarne przyjmując dharmę hindu i jednocześnie konsolidowali się, by stawić opór przeciw Scytom. Niewykluczone, że takie wielkie spotkanie głównych rodów radżpuckich odbyło się w 556 roku, kiedy Bappu Rawal, legendarny protoplasta klanu Sisodia, został obdarzony nadzwyczajną siłą, dzielnością i brawurą konieczną do obrony terytoriów. We wszystkich radżpuckich legendach rodzinnych powtarza się motyw konieczności ćwiczenia się w rzemiośle wojennym i jakby nakaz pozostania ksiatriją, wojownikiem, którego efektem jest ów słynny honor niepoddania się przeciwnikowi i walki aż do utraty życia w imię wolności klanu. Radżputowie podzielili się na cztery linie Agnikula, pochodzących z ognia, do których należały miedzy innymi dynastie Czalukja, Solanki z Gudżaratu, Chauhan z Kota. Linia Paramara obejmowała 35 klanów, Parihara — 12 klanów, Solanki — 16 klanów, Czauhan — 24 klany.

Jeden z wielkich rodów tureckich pod wodzą przywódców plemiennych stworzył pod koniec X wieku, na terenie dzisiejszego Pakistanu i Afganistanu, potężne królestwo w Ghazni, a jego najwybitniejszy przedstawiciel Mahmud z Ghazni atakował bogate, lecz skłócone królestwa północnoindyjskie, których większość była zarządzana przez klany radżpuckie. W latach 1001-1027 tureckie plemiona dokonały siedemnastu wypraw rabunkowych plądrując bezlitośnie krainę Doabu i Radżputanę. Coraz częściej występujące na rubieżach porwania kobiet i sprzedawanie ich do haremu islamskich możnowładców sprawiły, że kobiety trzeba było chronić i ostatecznie zamknąć w zenanie. Zapewne w tym okresie Radżputowie nauczyli się twardego rzemiosła wojennego, zaczęli spać ze sztyletem pod poduszką i bronić ziemi, którą już całkowicie uważali za swoją. Ożywiała ich specyficzna perska wiara w magiczną moc uderzania i zabijania, używali sztyletu katar. Zetknięcie się z islamem nadało nową wartość ich misji obrońców religii i ziemi hindu. Kiedy forteca była nie do utrzymania, wszyscy ginęli, gdyż honor nie pozwalał dostać się w ręce wroga. Jednak mieszanka krwi Scytów, Greków, Partów, Kuszanów i Śwetahunów pozostała wybuchowa. Stojąc na szrankach, malowali twarze i tułów na żółto, rozpruwali brzuch i spadali nieżywi na wroga. Kobiety z rodzin ksiatrijów i braminów nauczyły się dokonywać rytuału dżauhar — w kobiecej części fortecy, w basenach rytualnych, które opróżniały z wody, układały stos całopalny i rzucały się w ogień z dziećmi na ręku, by nie dostać się w ręce wroga.

Państewka radżpuckie zaczęły powstawać już od VIII-IX wieku: ród słynnego Man Singha z Amberu, którego Akbar uczynił dowódcą wojsk cesarskich, został założony w roku 1150, ale poświadczone dokumenty wskazują, że już w 986 roku mieli swoją siedzibę w Amberze. Najstarszym ze wszystkich rodów jest klan Sisodia, poświadczony od roku 728, ale niektóre źródła podają datę jego założenia na rok 566 i jest on niewątpliwie najstarszym klanem, którego początek niknie w pomroce dziejów, jeśli nie przyjmiemy, że został oświetlony ogniem Agnikula.

W XVI wieku w górach Arawalli ukształtowały się już niezależne księstwa, których władcy ze szczytu swych warownych fortec, uchodzących za nie do zdobycia, sprawowali kontrolę nad szlakami handlowymi między Gudżaratem, czyli zachodnim wybrzeżem, a Niziną Hindustańską. Żyli z grabieży lub pobierali opłaty od kupców przewożących karawany towarów z Persji do sułtanatów, przeprowadzali łupieżcze najazdy na bogatsze tereny i, przede wszystkim, nie dali się nikomu podbić ani podporządkować. Ale poszczególne rody radżpuckie, władające niewielkimi obszarami, były najczęściej w konflikcie z wszystkimi sąsiadami.

Tytuły takie jak nizam, szach, sułtan wskazywały na władcę muzułmańskiego. Radżpuccy władcy przyjęli wedyjski tytuł raja, radża (w językach indoeuropejskich roy, roi to król) lub maharaja, wielki król, któremu podlegali pomniejsi okoliczni radżowie, płacący daninę w zamian za ochronę wojskową domeny. Władcy Mewaru, dla podkreślenia swej inności wobec pozostałych Radżputów, którzy zhańbili się współpracą z Wielkimi Mogołami, nosili tytuł rana, a z czasem maharana. Jedna z gałęzi rodu Sisodia tytułowała się rawal, a inna — rao.

Radżputowie mieli zwyczaj wysyłania swoich młodszych synów (starsi dziedziczyli tron po ojcu) na zbrojną wyprawę w celu zdobycia sobie kawałka ziemi i założenia własnego królestwa. Nie było to wejście w posiadanie ziemi, gdyż w starożytnych i średniowiecznych Indiach ziemia nie należała do władcy, lecz do wszystkich jej użytkowników, ale wejście w prawo do zarządzania, administrowania i pobierania rozmaitych podatków. Zajmowali stare, niekiedy wręcz starożytne terytoria i instalowali tam swoją dynastię, jak Wadijarowie w Majsurze. Mandatem lojalności była religia hindu i świetne dogadywanie się z braminami, których stali się zresztą obrońcami. Nowi władcy musieli jednak bardzo ostrożnie dogadywać się z tubylczą ludnością, wciąż dowodzoną przez własnych wodzów plemiennych.

Gdy nie mieli własnego syna, który mógłby zapewnić ciągłość dynastii, Radżputowie często uciekali się do adopcji. Rytuał adopcji był wiążący i niezbywalny, wzięcie dziecka na kolana oznaczało nominację go na syna. W dawnych czasach koronacja była skromnym rytuałem — młody maharadża siadał na zdobnej poduszce (gaddi) wśród swoich podwładnych, na posadzce w sali audiencji publicznych (diwan-i-am), a ważny urzędnik państwowy nakładał mu turban na głowę w dowód poddaństwa możnych nowemu władcy. Za czasów Wielkich Mogołów cesarz nakładał nowemu władcy rajtilak (kropkę na czole, znak przynależności do religii hindu). Kwestie genealogiczne rodów nabrały istotnego znaczenia dopiero w okresie mogolskim, odwoływali się do więzów krwi i wspólnego pochodzenia, wzmocnili mitotwórcze legendy rodzinne. Akbar pozostawił im prawo dziedziczenia własności domen, po części jako zapłatę za wierną służbę i, odwrotnie, jako gwarant ich wierności.

Najdalej na południu położonym państwem zarządzanym przez dynastię radżpucką był Majsur, gdzie do dziś żyje, choć nie sprawuje władzy nad państwem, maharadża z dynastii Wadijar, a państwem leżącym najdalej na północy jest Nepal, gdzie dynastia Gurkhów właśnie zakończyła swe panowanie — 28 maja 2008 abdykował Gyanendra Bir Bikram Shah Dev.

Właśnie to tak różnorodne pochodzenie uniemożliwiało zjednoczenie się walecznych Radżputów podczas najazdów turecko-afgańskich i mogolskich. Utworzyli oni wprawdzie silną organizację klanową, gdzie honor rycerski był ważniejszy od zdrowego rozsądku, ale za brak wyobraźni politycznej zapłacili wysoką cenę — nigdy nie utworzyli mocnego państwa, które mogłoby odeprzeć nawałnicę mogolską i obronić zarówno własne ziemie jak ziemie całych Indii północnych. Wprawdzie w XVIII wieku każde z tych księstw odrodziło się, wzbogaciło i zdobyło na terenie Indii wielkie znaczenie, to znowu w XIX wieku władcy musieli się, z większymi lub mniejszymi honorami, poddać władzy angielskiej.

Po 1947 roku Radżputana przepadła ostatecznie jako odrębna kraina. Utworzenie Radżastanu, jednego ze stanów federacji indyjskiej, dokonało się dopiero 1 listopada 1956 roku.

Regiony Radżputany

Marwarmaru wara, kraina śmierci — rozciąga się na północy, między górami Arawalli a pustynią Thar, obejmując tereny trudno dostępne, a ze względu na brak wody — nieprzyjazne. Dla mieszkańców był to jednak zawsze atut — wojska mogolskie i marackie niechętnie zapędzały się w te okolice. Wojownicy z klanu Rathore zbudowali królestwa Dżodhpur i Bikaner, a z klanu BhattiDżajsalmer.

Mewar leży na południu Radżputany, za górami Arawalli, które oddzielają ten region od gorącego powietrza pustyni Thar. Żyzna dolina rzeki Czambal była zawsze spichlerzem krainy należącej kiedyś do starego klanu Sisodia, pochodzącego z północnych Indii, który następnie przeniósł się do Gudżaratu i tam ostatecznie osiadł. Imponująca forteca Czittorgarh, wzniesiona w 734 roku na niedostępnym pitonie była przez osiem wieków niezdobyta. Kiedy Akbar ją zdobył i zrównał z ziemią, Udaj Singh przeniósł siedzibę rodu do Udajpuru.

Dżajpur należał do regionu Dhundhar, wschodniej części Radżputany sąsiadującej na południu z Malwą, a na wschodzie z Doabem.

Władcy Marwaru

Dżodhpur (Jodhpur), największe księstwo Radżputany o powierzchni 92 279 km2, należało do radżpuckiego klanu Rathore, synów słońca. Ich przodkowie pochodzą z Dekanu, wzmiankowani po raz pierwszy już w edyktach cesarza Asioki w III wieku p.n.e. byli prawdziwymi ksiatrijami, sprawowali przez wieki władzę na wielu terenach Gudżaratu, centralnych Indii i Malwy. Od V wieku byli władcami królestwa Kanaudż, leżącego nad Gangą (dziś Uttar Pradesh). W 1193 roku zostali stamtąd przepędzeni przez Afganów, Rao Sijadżi zdołał uciec ze swoją armią, unosząc ze sobą sztandar rodowy. Osiedlili się na pustynnych terenach Marwaru, w krainie śmierci, między górami Arawalli, pustynią Thar a rzeką Luni, gdzie utworzyli potężne państwo, trwające od początku XIV do XVIII wieku. Rao Jodha założył w 1459 roku nową stolicę i wzniósł największy radżpucki pałac-fortecę Meherangarh. Nieco później, w połowie XVI wieku miasto zostało otoczone murem obronnym o 10 km długości. Przyjaźń z władcami Mewaru, znakomita polityka wewnętrzna, umiejętność zarządzania, a przede wszystkim pakty pokojowe z Wielkimi Mogołami zapewniły bogactwo, a szczyt potęgi państwo osiągnęło w XVII wieku. W 1581 roku Akbar podpisał traktat o współpracy, na potwierdzenie którego córa tego rodu, słynna Dżodhabai wyszła za mąż za syna cesarza, przyszłego Dżahangira. Po upadku Mogołów, władcy są zmuszeni prowadzić walki z Marathami, których państwo rozciągało się aż do Delhi i Agry, co zrujnowało skarbiec i wieś.

Podpisali traktat z Anglikami w 1818 roku. Pałac Umaid Bhawan, budowany w latach 1929-1943 jest jedną z największych prywatnych rezydencji świata, dziś zarabia na siebie jako luksusowy hotel. Prace zostały podjęte z powodu paroletniej straszliwej suszy, jaka dotknęła region — zatrudniono 3 000 robotników, aby wspomóc biedne rodziny wieśniaków.

Muhammad Ali Jinnah liczył na połączenie się Dżodhpuru z Pakistanem w 1947 roku, i maharadża wahał się, ale arystokracja i wyżsi urzędnicy byli temu całkowicie przeciwni motywując tym, że ludność była w przeważającej części hinduska. Obecny maharadża Gadż Singh II jest 38 w dynastii.

Dziś jest to największe po Dżajpurze miasto Radżastanu.

Bikaner, o powierzchni 61 355 km2, został założony w 1488 roku przez Rao Bika, księcia z klanu Rathore, młodszego syna władcy Dżodhpuru. Książę wykazywał się nieposkromioną ambicją, wobec czego ojciec wysłał go na podbój nowych ziem, z dala od swego państwa. Mając pod swą komendą mały oddziałek wojska, Bika walczył przez trzydzieści lat z dzikimi plemionami osiadłymi na pustyni, ale osiągnął cel i zbudował sobie królestwo. Od XVI wieku Bikaner znajdował się na szlaku handlowym między Persją a Niziną Hindustańską, a nawet na szlaku jedwabnym między Chinami a Bliskim Wschodem. Władcy prowadzili w Wielkimi Mogołami politykę ugodową, dzięki czemu stali się drugim co do wielkości państwem Radżputany, a ich dewiza brzmiała: niech żyje król pustyni. Piękny pałac-forteca Junagarh został wzniesiony w 1588 roku przez radżę Radż Singha, a nowoczesny Lalgarh Palace (1902-1926) przez Gangę Singha za czasów angielskich. Traktat pokojowy z Anglikami, podpisany w 1818 roku, chronił radżpuckie księstwa przede wszystkim przed Marathami.

Znajduje się tutaj jedyna w Azji farma hodowli wielbłądów, założona pod koniec XIX wieku, dostarczająca wielbłądy juczne dla armii sipajów, która prowadziła uciążliwe wojny afgańskie. Bez wielbłądów Anglicy nie mogliby przerzucać prowiantu, broni i amunicji, a radżowie — wzbogacić się. Dzięki ogromnym sumom pobieranym od Anglików za wielbłądy, zbudowano pierwszą w Indiach sieć elektryczną, zmodernizowano administrację, budowano szkoły i szpitale. Ale największym przedsięwzięciem była budowa kanału Ganga i sieci kanałów irygacyjnych, dzięki którym ogromne tereny księstwa Bikaner zostały pokryte żyznymi polami żywiącymi ludzi. Autorem powyższych usprawnień był Radża Ganga Singh (1881-1942), jeden z najbardziej światłych ludzi swej epoki.

[Nota bene. To nie jest świątynia „poświęcona szczurom”, jak mniemają niektórzy, lecz bogini Durdze, która pojawiła się pod postacią Karni Maty. W Indiach chronione są wszystkie te zwierzęta, które żyją najbliżej człowieka i z tego powodu narażone są na największe niebezpieczeństwa, ale oprócz uczłowieczonego Hanumana i Ganeśi nie buduje się jednak świątyń dla zwierząt. Czcić zwierzęta to znaczy nie zabijać ich.]

W Deshnok (30 km) znajduje się świątynia poświęcona opiekunce księstwa. Zwyczajem wszystkich Radżputów, Rao Bika zapytał lokalną ludność jaką postać boską admirują i dla kogo ma wystawić świątynię, by żyć w zgodzie z lokalną tradycją. Opowiedziano mu historię kobiety, którą wysławiano za mądrość i współczucie do ludzi. Karni Mata była joginią i wiele osób przychodziło do niej z prośbą o radę. Kiedyś przyszły zapłakane małe dzieci pożalić się, że zmarła im matka i że zostały całkiem same na świecie. Jogini odpowiedziała im, że nie są same, gdyż w ich domu jest pełno szczurów, a każdy szczur jest inkarnacją jakiejś bliskiej osoby z rodziny. Poprosiła, by karmiły je i rozmawiały z nimi, a wtedy na pewno nie będą się czuły samotne. Karni Mata jest postacią legendarną i żyła prawdopodobnie tuż przed przybyciem Rao Biki w tamte regiony. Ludzie zawsze uważali ją za wcielenie bogini Durgi, gdyż zabiła największego demona — strach. Wszyscy władcy Bikaneru zawsze opiekowali się świątynią, czyniąc liczne fundacje i wspierając szczury żyjące tu na wolności.

Dżajsalmer (Jaisalmer) może poszczycić się jedną z najbardziej czarownych legend objaśniających lokację. Jest to miejsce ofiary, jaką Kriszna i Ardżuna złożyli po legendarnej bitwie opisanej w Mahabharacie. Kriszna przepowiedział, że ksiatrija z jego rodzinnego klanu Jadawa założy tu potężne królestwo. Ale legenda ostrzegała też, że miasto zostanie splądrowane dwa i pół raza. W XII wieku Rawal Dżajsal (Jaisal) z rodu Bhatti ulokował na tych terenach swoich ludzi i wzniósł w 1156 roku drugą z najstarszych i największych fortec Radżputany (pierwszą jest Czittorgarh). Miasto prosperowało, gdyż było świetną oazą na szlaku handlowym między Egiptem, Arabią, Persją i Azją Centralną, można było wymienić wielbłądy i bogate towary. Władców z rodu Bhatti nazywano „wilkami pustyni”.

Po 140 latach dobrej passy, pierwszej grabieży dokonał w 1294 roku sułtan z Delhi, po oblężeniu trwającym osiem lat. Kobiety ze szlachetnych rodów hinduskich popełniły dżauhar, a miasto zostało doszczętnie zrujnowane. Drugiej grabieży dokonał inny szach Delhi, który zabrał kolejne bogactwa, a w XVI wieku przybyli po łupy po sąsiedzku mieszkający Patanowie (koczownicy afgano-pakistańscy). Pod koniec XVI wieku udało się odnowić fortecę i powrócić do czasów świetności. Forteca zwycięsko obroniła się przed pierwszymi Mogołami, a handel znów wzbogacał mieszkańców. Miejsce strategiczne zapewniało względne bezpieczeństwo, ogromne oddalenie od władzy centralnej sprawiało, że Mogołami nikt się tam nie przejmował. Złożono na wszelki wypadek hołd lenny Akbarowi i dano mu córkę za żonę.

Dżinijskie świątynie z XII-XV wieku zachowały świeżość, jakby zbudowano je wczoraj.

W XVII wieku maharawal Sabal Singh (1651-1661) potwierdził hołd lenny Aurangzebowi, ale zważywszy na rychły upadek imperium, nie miało to już żadnego znaczenia. Miasto i państwo o powierzchni 42 268 km2 rozkwitły, a bogaci kupcy zbudowali jedne z najpiękniejszych radżpuckich haveli (bogate i pięknie dekorowane domy) — Patwon ki, Salim Singh ki, Nathmal ki. Jako jedno z ostatnich księstw, Dżajsalmer podpisał traktaty ugodowe z Brytyjczykami dopiero w XIX wieku.

Forteca pozostała nietknięta, jej położenie na kresach Radżputany przenosi w świat Tysiąca i jednej nocy. Złote Miasto, skarb pustyni, średniowieczny obraz Afganistanu — te nazwy, choć prawdziwe, nie dają wyobrażenia o niezwykłości tego miejsca.

Obecnym maharadżą jest Brairaj Singh.

Władcy Mewaru zaczynają historię swego rodu od stwierdzenia: Nasz ród nigdy nie splamił się współpracą z wielkim Mogołem i nigdy żadna córa naszego szlachetnego rodu nie poszła za cesarza, by rodzić mu synów…

Udajpur (Mewar) o powierzchni 33 987 km2 jest jednym z najpiękniejszych regionów Indii. Władcy Mewaru noszą do dziś tytuł maharana, pochodzą ze starszej linii Surjawamsia, synów słońca, a pod swą komendą mieli niegdyś 36 innych klanów. Ich założycielem był legendarny Bappu Rawal, którego guru Harit Raszi namaścił w duchu odpowiedzialności za dobro swego ludu. Bogini Eklingji czuwa od VII wieku nad dharmą, spełnianiem obowiązku ksiatriji. Czittorgarh, najpotężniejsza forteca rodu i jednocześnie całej Radżputany, a w czasach Wielkich Mogołów — symbol potęgi Sisodiów, będąca przez osiemset lat ich stolicą, została zdobyta przez Akbara w 1567 roku i zrównana z ziemią. Zginęło 30 000 mieszkańców, mordowanych metodycznie i do ostatniego. Zginęło 8 000 ksiatrijów, wybornych wojowników. Ale uratował się podobno w całości radżpucki oddział wyśmienitych łuczników, którzy w odpowiednim momencie uszli z miasta w przebraniu biednych, wiejskich kobiet. W Czittor urodziła się i żyła największa hinduska poetka, Mira Bai (1503-1573), opiewająca mistyczną miłość do Kriszny; na szczęście wiodła życie wędrowne i podczas oblężenia przebywała w Dwarce.

Maharana Pratap Singh (1572-1597) zdołał zbiec w góry i wraz z resztką oddziałów wojskowych kontynuował partyzantkę, odbił Mogołom niektóre forty, odzyskiwał teren za terenem, nigdy nie złożył broni, a kiedy wiadomość o jego śmierci dotarła do Akbara — cesarz zapłakał. Jego syn Amar Singh został pobity przez Mogołów w 1599 roku, ale klęska nie złamała potęgi Mewaru. Wprawdzie w 1614 roku władcy podpisali porozumienie pokojowe i musieli uznać ich zwierzchność, to ranowie z Mewaru nigdy nie złożyli wizyty na dworze cesarskim.

Udaj Singh wskazał miejsce na lokację miasta już w 1569 roku, ale Udajpur był budowany w latach 1597-1620 i stał się jednym z najpiękniejszych miast Radżputany. Zwłaszcza XVIII wiek był okresem największej prosperity — odrodziły się sztuki plastyczne, zwłaszcza oryginalna sztuka miniatury mewarskiej, najstarsza w Radżputanie, istniejąca od XV wieku i najmniej podobna do miniatury mogolskiej. Podobnie jak inni władcy, ranowie z Mewaru podpisali traktaty pokojowe z Anglikami w 1818 roku.

Fateh Singh, maharana Mewaru, nie pojawił się na durbarze w Delhi wydanym przez lorda Curzona w 1903, ani na uroczystości złożenia wiernopoddańczego hołdu królowi Jerzemu V i królowej Marii w 1911.

Władcy Dżajpuru zaczynają swe kroniki rodzinne tak: Nasz ród był mądry i wykorzystał wszystkie sprzyjające okoliczności, by rozwinąć swą potęgę, a dzięki lojalności wobec władzy Wielkich Mogołów brał udział we wszystkich znaczących wydarzeniach tamtych czasów. Córy naszego szlachetnego rodu nie tylko rodziły cesarskie dzieci i następców tronu, lecz dostępowały zaszczytu noszenia korony cesarskiej…

Dżajpur (Jaipur) jest stolicą klanu Kaczwaha dopiero od 1727 roku. Kaczwaha utrzymują, że pochodzą od Kusha, syna Ramy. Przybyli z Gwalior w 986 roku, kiedy Radża Ishwar Das porzucił stan królewski, by w Himalajach osiągnąć nirwanę, a jego synowie zostali stamtąd wyrzuceni i musieli szukać sobie nowej ziemi. Soda Rai szukał szczęścia w okolicy Adżmeru, ale prawdziwe szczęście znalazł dopiero jego syn, Dhola Rai, który w 1006 roku poślubił piękną księżniczkę, która wniosła mu w posagu ziemię wokół Amberu. Tubylczy lud Mina stał się podporą nowych rządów i miał przywilej stawiania świętego znaku tilak na czole władcy w dniu koronacji, stali się zarządcami i obrońcami wszystkich fortów, zachowali własne obyczaje i otrzymywali od władców dżagiry. Ziemie księstwa dzieliły się na thikany, czyli dobra najbliższej rodziny, które niekiedy dawały wielkie dochody i wzbogacały tak zarządców, jak dwór (dzięki podatkom). Z tych rodzin rekrutowali się doradcy dworu, administratorzy dóbr i przyjaciele. Służba pochodziła z niższych dżati, ale ponieważ wszyscy Radżputowie czuli się ksiatrijami, to byli oni bardzo dobrze traktowani i należeli do wielkiej rodziny, ich stanowiska były zresztą dziedziczne. Ziemia lenna Bissau była jedną z pięciu samodzielnych thikan regionu Szekawati, a ich pałacyk rodowy w Dżajpurze został w latach 50. zamieniony w hotel, w którym rezydują wszystkie grupy LOGOS TRAVEL MAREK ŚLIWKA…

Maharadżowie stali się niezwykle bogaci, gdyż od czasów Wielkich Mogołów produkowali kule armatnie, sprzedając je do cesarskiej armii. Kiedy zaś pojawili się Anglicy, sprzedawali kule Anglikom, a kiedy nastały Indie niepodległe — sprzedawali je rządowi indyjskiemu.

Aż do 1727 roku Amber był stolicą państwa o powierzchni 43 900 km2.

W 1562 roku, Rana Singh z Amberu oddał Akbarowi swą córkę Dżodabai za żonę. Spośród trzech kobiet, które oczekiwały dziecka, ta właśnie księżniczka powiła Dżahangira, następcę tronu. Parę lat później, po hekatombie Czittorgarhu, Akbar powierzył Ranie dowództwo nad armią cesarską i Radżputowie stali się zbrojnym ramieniem Wielkich Mogołów. Mogli wzbogacać się na kampaniach wojskowych i dziedziczyć swoje ziemie (tego nie wolno było hindusom).

W latach 1699-1743 władcą był Dżaj Singh II, który zbudował miasto Dżajpur i przeniósł tam stolicę rodową. Jego ojciec, Bishan Singh, dał mu najlepsze możliwe wykształcenie, gdyż już w niemowlęctwie przepowiedziano mu wspaniały los. Wstąpił na tron w wieku 11 lat, panował przez 44 lata. To on dostał on Aurangzeba tytuł Sawai, raz i ćwiartkę mądrzejszy. Wstawał o świcie przy tajemniczym dźwięku fletu i w prostej szacie udawał się do świątyni Kali, gdzie modlił się żarliwie. Pracował przez 14 godzin dziennie, pasjonowała go matematyka i astronomia, studiował Syntaxe Ptolemeusza, Tabulae Astronomica De La Hire’a, Historia Coelestis Britanica Flamsteeda, Principia Newtona, Elements Euklidesa, tablice astronomiczne Mirza Ulug Bega oraz dzieła Aryabhatty, Varahmihiry, Brahmagupty i Bhaskaracharyi. Kazał tłumaczyć na sanskryt greckie i perskie dzieła starożytnych astronomów, zgromadził ogromną bibliotekę. Zbudował pięć obserwatoriów astronomicznych Jantar Mantar — w Dżajpurze, w swoim pałacu nad Gangą w Benaresie, w Udżdżainie i Mathurze, a w Delhi — dla potrzeb władcy mogolskiego Muhameda Szaha (jantra z sanskrytu instrument; mantra — formuła magiczna do obliczeń).

Raczył się miodem pitnym i winem ryżowym, miał podobno 31 żon i niezliczoną ilość konkubin, którym nakazał ścisłą obserwację purdahu. Mieszkały w kobiecej części pałacu, w zenanie, gdzie stroiły się cały dzień gdyż „nieprzystrojona kobieta nie wzbudzi pożądania swojego męża”. Umierał spełniony.

W latach 1778-1803 władzę dzierżył Pratap Singh, hojny mecenas sztuki, który zatrudniał pięćdziesiąt artystów w szkole miniatur, dla swych żon i konkubin zbudował Hawa Mahal. W 1803 roku podpisał traktat przekazujący Dżajpur pod protektorat brytyjski.

Ram Singh (1851-1880) był z kolei entuzjastą wszystkiego, co angielskie. Zaprosił na dwór pułkownika inżyniera Swintona Jacoba, który zainstalował lampy gazowe na ulicach miasta i opracował sieć wodociągów. To on kazał malować budynki na jaskrawe kolory, pistacjowe, pomarańczowe, żółte, zielone, a w 1875 roku z okazji wizyty księcia Edwarda zarządził przemalowanie ich na ten niepowtarzalny róż łososiowy, który mają do dziś! Było to najbardziej kolorowe miasto na kuli ziemskiej.

Maharadża Sawai Madho Singh (1900-1922) został zaproszony w 1902 roku na koronację Edwarda VII i rzecz jasna nie mógł odmówić. Ponieważ był ortodoksyjnym hindusem i nie mógł pić brudnej, angielskiej wody, przeto kazał wykonać potężne srebrne naczynia na wodę, by przewieźć do Anglii wodę z Gangi. Umarł bezpotomnie, ale przeprowadził wcześniej adopcję kolejnego władcy, wybierając go spośród dzieci swoich dalszych krewnych.

Man Singh II (1922-1970), nazywany Dżajem, pochodził z bocznej linii panującego rodu, wychował się w skromnej wiosce i dzięki szczególnym cechom charakteru, został jako siedmioletnie dziecko desygnowany na następcę. Był jednym z wybitniejszych maharadżów księstwa Dżajpur. Wprowadził swoje stare państwo do nowoczesnych Indii i przeprowadził wszystkie konieczne reformy. W 1970 roku spadł z konia podczas gry w polo i poniósł śmierć na miejscu. Na rytuale kremacji ciała była obecna królowa Anglii, Elżbieta II, która odwiedziła Dżajpur w 1964 roku, a mowę pogrzebową wygłosił Lord Mountbatten.

Obecny maharadża Bhawani Singh przeprowadził adopcję wnuka (syn córki) i dokonał rytuału sukcesji.

Rajmata Gayatri Devi mieszka w Dżajpurze w pałacu rodowym Moti Doongri.