Dżahangir

książę Salim, cesarz Dżahangir, 1569-1605-1627   Świata Dzierżyciel   Mihrunnisa, cesarzowa Nurdżahan, 1577-1645 Słońce KobietŚwiatło Świata  

Historia narodzin Dżahangira, obfituje w niejedną legendę. Akbar mając 27 lat miał wszystko, ale nie miał syna. Poradzono mu, by udał się z pielgrzymką do Sikri, gdzie mieszkał Szejk Salim Cziszti, uważany wtedy za największego w Indiach świętego. Przepowiedział cesarzowi trzech synów. Nieoczekiwanie to hinduska, Radżputanka z Amberu powiła w 1569 roku księcia Salima, następcę tronu, Dzierżyciela Świata. Był jedynym cesarzem nie obrzezanym.

Wychował się w Fatehpur Sikri. Akbar zadbał, by otrzymał fantastyczne wykształcenie, a program szkolny obejmował takie przedmioty jak: perski, turecki, arabski i hindi, arytmetyka, historia i geografia, botanika, zoologia, muzyka i malarstwo, łucznictwo, jazda konna, fechtunek i strzelectwo.

Rozpieszczany przez kobiety w zenanie — to one prawdopodobnie poiły go od niemowlęctwa winem, by nie płakał — był potem przez całe życie alkoholikiem i narkomanem, dwaj młodsi bracia zapili się na śmierć. Otyły, zmysłowy, zepsuty i porywczy, był sadystą — potrafił zabić służącego z byle jakiego powodu. Pił arak, mocny trunek sporządzony z lukrecji, do 20 kubków alkoholu dziennie, dwa razy dziennie zażywał opium.

Odziedziczył po Akbarze sprawnie funkcjonujące państwo bez długów, świetnie zorganizowany system podatkowy, skarb wypełniony po brzegi i dobrze wyszkolonych urzędników dworskich, którzy już potrafili służyć sprawie cesarstwa. Ich znaczenie za jego rządów wzrosło, ale sama władza cesarska była chwiejna. Cesarz często popadał w stany otępienia na przemian z napadami dzikiego despotyzmu. Wprowadził walki ludzi z dzikimi zwierzętami oraz walki słonisłonie były głodzone i pojone wodą z cukrem, by rozsierdzone łatwiej wpadały w szał i „dzielnie” walczyły ze sobą, a także zawody w zapasach i szermierce. Mimo tego sadyzmu uchodził za władcę sprawiedliwego, zapewne dlatego, że w ogóle nie tępił religijnych tradycji hindu, a także wprowadził zwyczaj tak zwanego łańcucha: każdy kto poczuł się pokrzywdzony, miał prawo pociągnąć za zwisający z okna dżarokha łańcuch i przywołać cesarza, by się pożalić. Jego szczęk niewiele razy dochodził do uszu władcy…

Poślubił z miłości wdowę po afgańskim dowódcy wojskowym, który zginął w Bengalu. Nadał jej imię Nurdżahan, a jej ojca uczynił pierwszym ministrem. W latach 1615-1627 trzy osoby sprawowały władzę w cesarstwie, tak zwany triumwirat perski: Etimaduddaula i jego syn Asaf Chan oraz córka Nurdżahan. Uważana za niezwykle piękną i inteligentną, słynęła z wyszukanego smaku, umiejętności projektowania ogrodów, złotych ozdób i wnętrz pałacowych, wymyślała nowe projekty ubiorów; jej matka wynalazła procedurę uzyskiwania olejku różanego. Umiała organizować niezwykłe widowiska, za jej czasów durbary osiągnęły szczyt zbytku i wyrafinowania, układała wiersze po persku, była świetnym myśliwym. Stała się ulubioną żoną Dżahangira i do końca panowania cesarza uzyskała znaczący wpływ na dworze — w jej imieniu bito monety, a dekrety cesarskie nosiły jej podpis. Po dojściu do władzy Szahdżahana została odsunięta od wpływów przez własnego brata i zamieszkała w Lahore, gdzie oddała się akcji charytatywnej. Kronika dworu notuje: W dniu 8 grudnia 1645 roku zmarła Nurdżahan Begam, wdowa po cesarzu Dżahangirze. Po poślubieniu cesarza zdołała go sobie podporządkować i rządziła tak absolutnie administracją i dochodami państwa, że byłoby nieprzyzwoicie rozwodzić się nad tym w tej księdze.

Jej równie uzdolniony brat, Asaf Chan, wzmocnił pozycję rodziny wydając swą córkę, przyszłą Mumtaz, za syna cesarskiego, przyszłego Szahdżahana. A Nurdżahan stała się niedoścignionym wzorem dla swej siostrzenicy…

Cesarz otaczał się artystami, którzy strzegli go od nudy, zwłaszcza cenił sobie malarstwo. Za jego czasów powstały najznakomitsze mogolskie miniatury. Rozkwit przeżywała szkoła malarstwa skupiająca uwagę na przedstawianiu świata przyrody — roślin, ptaków i zwierząt. Miał niewątpliwie dobry smak, ale niedobry charakter. Prowadził eklektyczną politykę wyznaniową, sam był religijnym indyferentem.

Kompania Wschodnioindyjska wykorzystała jego niestabilność i coraz bardziej widoczny brak rozeznania i orientacji w zawiłościach politycznych. Wysłała swego przedstawiciela z misją uzyskania cesarskiego firmanu, dekretu zezwalającego na handel. Sir Thomas Roe przybył na dwór cesarski pod koniec 1615 roku. Miał ze sobą listy uwierzytelniające króla Jakuba I, gażę 600 funtów rocznie, kapelana i lekarza w swojej świcie oraz opłaconą służbę. Spędził w Indiach trzy lata, głównie na dworze w Adżmerze, gdzie poznał księcia Churram i Ardżumand-banu. Dżahangir musiał być nieźle pijany, naćpany, lub jedno i drugie, kiedy w lutym 1619 roku podyktował i podpisał list następującej treści: Wydałem rozkaz wszystkim królestwom i wszystkim portom w moich posiadłościach przyjmowania wszystkich kupców angielskiej narodowości jako poddanych mego przyjaciela [Jakuba I], tak aby w każdym miejscu, w którym zechcą się osiedlić, zgotowano im odpowiednie przyjęcie oraz zagwarantowano pobyt wolny od niewygód i bezpieczny oraz zapewniono swobodę sprzedawania i kupowania wszelkich towarów bez jakichkolwiek ograniczeń. Do Europy zaczęły napływać: opium, indygo do barwienia tkanin, muśliny, jedwabie i brokaty, diamenty, pieprz, imbir, masło indyjskie (ghee , masło sklarowane), cukier z trzciny cukrowej, laka, saletra do wyrobu prochu strzelniczego i wiele innych towarów.

W ostatnich latach panowania Dżahangira rozpoczęła się kampania dekańska — pierwsze próby podporządkowania cesarstwu niezależnych sułtanatów środkowych i południowych Indii zakończyły się wprawdzie niepowodzeniem, ale coraz to nowe operacje militarne zaczęły uszczuplać skarb państwa, a całkowita dyslokacja machiny wojennej na południe dokonana przez Aurangzeba ostatecznie zgubiła cesarstwo. Dekan nigdy nie został całkowicie podbity przez Wielkich Mogołów.

Śmierci cesarza spodziewano się z dnia na dzień przez ostatnich siedem lat z dwudziestu dwóch lat panowania.

Mimo głębokiego alkoholizmu i dręczących ataków astmy, z których ostatni zabił go w październiku 1627 roku, niespodziewanie dożył sześćdziesiątki.