świątynia

Świątynia nie jest w Indiach ani jedynym ani najważniejszym miejscem sprawowania kultu czy modlitwy osób religijnych.

Istotny jest ołtarz, który można ustawić wszędzie — na ulicy, na placu w mieście, nad rzeką, pod drzewem, na pagórku… Niektóre nowe świątynie nie mają już kształtu zamkniętej budowli, lecz tworzy je przestrzeń parku i postać boga, przed którym każdy po swojemu odprawia pudżę i składa dary (Mahadeva Mandir na drodze z Delhi do Dżajpuru).

W dzisiejszych czasach, kiedy świątynie wszystkich niemal religii przyjmują coraz mniej praktykujących, a może nawet wcale, najważniejszy staje się ołtarz domowy, tworzony indywidualnie. Następny etap tego procesu to budowanie ołtarza we własnym sercu. Kamienna świątynia przestaje być potrzebna. W Indiach mówi się, że „kiedy młody człowiek chodzi regularnie do świątyni, to jest to dobry obyczaj, gdyż kształtuje dyscyplinę, lecz jeśli do świątyni chodzi stary człowiek, to znaczy, że przez całe życie nie zdołał wypracować własnej religii”.

Pierwszą świątynią człowieka była mandala, okrąg nakreślony na piasku, ułożony z kamieni, patyczków, kopczyków łajna świętej krowy. Okrąg wyznaczał przestrzeń sacrum, w którą człowiek przenosił się z przestrzeni profanum, a święto wyznaczało święty czas. Następnie znajdowano naturalne ołtarze — niezwykły kamień, pagórek, brzeg rzeki, polanka w lesie. Pierwszą kamienną budowlą sakralną ochraniającą ołtarz zbudowany przez człowieka była mandapa — cztery kolumny podtrzymujące kwadratowy plafon. W kwadracie plafonu umieszczano płaskorzeźbę mandali o niezwykle plastycznym i przestrzennym rysunku dającym wrażenie głębi. Mandapy z płaskimi kolumnami wykuwano też niekiedy w skale.

Za czasów panowania Guptów (240 — 535 n.e.) wszystkie kamienne świątynie wznoszone w północnych Indiach były bardziej lub mniej rozbudowanymi mandapami — najprostsza i najstarsza z 425 roku zachowała się w Sanczi, gdzie rysunek mandali wykorzystano na wiele geometrycznych sposobów. W Orissie, pierwsze kamienne świątynie powstawały po 619 roku i za podstawowy element konstrukcyjny również przyjęły mandapę. Następne, takie jak w Kadżuraho (950 -1050), były rozbudowane — przed mandapą z ołtarzem głównym znajdowała się większa mandapa dla świętych tancerek, deva dasi, a znacznie mniejsza mandapa o otwartych nawach tworzyła korytarz wejściowy.

W historii sztuki indyjskiej określa się dwa podstawowe style architektury — spotykany w Indiach północnych styl indo-aryjski lub Nagara, którego najważniejszymi elementami wyróżniającymi jest sikhara, zwieńczenie mandapy ołtarzu głównego nawiązujące do mitycznej góry Meru oraz misternie opracowany program ikonograficzny rzeźby i ornamentów geometrycznych. Są niewielkich rozmiarów, często były niedokończone.

W odróżnieniu od nich, w Indiach południowych ustaliły się zupełnie odmienne, choć wychodzące również od mandapy, założenia stylistyczne, z których wyłonił się styl nazywany drawidyjskim lub tamilskim. W Tamil Nadu świątynie zaczęto wznosić znacznie później, dopiero za czasów Pallawów. Głównym elementem była wieża-sanktuarium o kwadratowej podstawie mandapy, nazywana wimana. Najwspanialszym przykładem są trzy świątynie CzolówBrihadeswara z Tandżawur z 1010, Brihadeswara z Gangakondaczolapuram z 1035 oraz Airawateswara z Dasuram. Ich wimany sięgają 24 i 53 m wysokości. W świątyniach budowanych w późniejszym okresie wimana traci na znaczeniu i staje się płaskim sanktuarium głównym, a zyskuje na znaczeniu gopuram, wieża wieńcząca bramę wejściową, którą wchodzi się na dziedziniec. Gopuramy wznoszono aż do wieku XVII i osiągały one niekiedy gigantyczne rozmiary. Cechą charakterystyczną świątyń drawidyjskich jest niezwykła stabilność miejsca i kultu — te największe są czynne nieprzerwanie od tysiąca lat. Rozbudowywano je sukcesywnie, dodając nowe mandapy, otaczając murami i stawiając w ich obrębie domy dla służby świątynnej.

Najpierw jest miejsce sacrum, a dopiero potem świątynia. Niemal wszystkie hinduskie świątynie były budowane w miejscach wyznaczonych przez określone zdarzenie mitologiczne, czyniące owo miejsce świętym. Od czasów starożytnych, a może nawet archaicznych, poprzedzających ruch budowy świątyń z kamienia, w tych właśnie miejscach odbywały się prowadzone przez braminów i pudżarinów rytuały i pudże upamiętniające owo zdarzenie. W Ajodhji najpierw przez setki lat świętowano urodziny boga Ramy dokładnie w miejscu, w którym według mitologii znajdował się królewski pałac, a dopiero później zbudowano tam kamienną świątynię. Podobnie w Mathurze, urodziny Kriszny obchodzono przez 3 tysiące lat zanim wzniesiono świątynię. Według mitologii, Śiwa po śmierci Sati, ukochanej małżonki, nosił na plecach jej ciało i rozpaczał; Brahma chciał mu ulżyć i przywrócić do rozsądku, więc odcinał po kawałku różne części jej ciała i wyrzucał; wtedy jeden palec spadł w miejscu nazywanym Kalighat. Od niepamiętnych czasów odprawiano w tym miejscu rytuały i „pamiętano” o tym, że bogowie też cierpią. I wprawdzie dzisiejsza świątynia jest całkiem nowoczesna (z roku 1847), to miejsce kultu jest tak stare jak hinduska mitologia. Obok Kalighat zbudowano Kalkutę, dziś 30-milionowe miasto, ale ludzie wciąż cierpią razem z Śiwą. Świątynia w Czidambaram została wzniesiona dokładnie tam, gdzie żyli w lesie dwaj asceci, którym Śiwa pokazał swój kosmiczny taniec.

Każda religia używa innego słowa na określenie świątyni.

Słowem mandir pochodzącym z Orissy, określającym prostą świątynię o czterech kolumnach z kwadratowym płaskim dachem (synonim mandapy), nazywane są niektóre współczesne świątynie hinduskie lub dżinijskie, np. Matri Mandir w Auroville.

Słowa tirtha i ghat nie oznaczają świątyni w sensie budowli wzniesionej przez człowieka, ale w mentalności hindusa są swoistym sanktuarium.

Buddyjska stupa nie jest świątynią, lecz pamiątką i znakiem Dharmy, nauki rozpowszechnionej przez Buddę. Odprawianie rytuału polega na okrążaniu stupy zgodnie z ruchem wskazówek zegara i powtarzaniu mantr wraz z kręceniem młynka modlitewnego. Mówi się, że umierający Budda potrącił miseczkę, a ona potoczyła się i przewróciła — uczniowie przyjęli ten ostatni dany przez Nauczyciela znak jako znak Dharmy. Pierwotne stupy były małymi kopcami usypanymi z ziemi. Stupa może być relikwiarzem i zawierać prochy wielkiego lamy (w Ladakhu). Cesarz Asioka zbudował stupy we wszystkich miejscach związanych z domniemanym pobytem Buddy, w czasach późniejszych — wybierano miejsca arbitralnie. Klasztor buddyjski wraz z salą zebrań dla mnichów z posągiem siedzącego Buddy to wihara; w Indiach uchowały się przed pożogą muzułmańską tylko wihary dobrze ukryte, jak te wykute w skale w Adżancie.

Każdy region rozwinął swój własny kształt stupy — w Tybecie jest to czorten, na Sri Lancedagoba w kształcie dzwonu, w Chinach i Japonii — charakterystyczna pagoda.

Meczet jest dla muzułmanów miejscem modlitwy do Allaha i nie jest związany z żadnym „pamiętnym wydarzeniem”. Muzułmanie indyjscy nazywają swoje świątynie masjid (meczet), ale istnieje zasadnicza różnica między Dżama Masdżid, który był fundacją cesarską i stawiano go na wolnej ziemi, a meczetami wznoszonymi na uprzednio zniszczonych i rozebranych świątyniach hinduskich. Hindusi nie mieli nigdy nic przeciwko wznoszeniu tych pierwszych, cierpieli natomiast i cierpią do dziś, gdy na ruinach świątyń — Kriszny w Mathurze i Ramy w Ajodhji, Wielcy Mogołowie kazali wznieść masjidy. Trudno zliczyć, ile hinduskich świątyń zostało obróconych w perzynę od momentu pojawienia się muzułmanów w Indiach, czyli od roku 1000 n.e.

Z wszystkich muzułmańskich władców Indii jedynie Akbar nie niszczył miejsc kultu innych religii, a nawet wydał dekret mówiący, że: Gdyby jakiś niewierny chciał zbudować kościół albo synagogę, albo świątynię dla jakiegoś bóstwa, albo parsyjską wieżę milczenia, nikt nie może mu w tym przeszkodzić

Sikhowie nazywają swoją świątynię gurudwarą, w jej centrum umieszczają pięknie ozdobiony egzemplarz świętej księgi Guru Granth Sahib, zbioru hymnów pochwalnych. Zbierają się w gurudwarze, by recytować i śpiewać pieśni.