Devi, Durga, Kali i inne boginie

Bogini Kali jest w Europie najbardziej znana ze wszystkich bogiń indyjskich, być może ze względu na swój „demoniczny”, obcy naszej kulturze obraz kobiecości (naszyjnik z czaszek wokół szyi, zwisający z ust czerwony język, przekrwione oczy, „deptanie” boga Śiwy). Jest najbardziej znana, bo „straszy”, zamiast koić jak Notre Dame, nasza Matka Boska. Była bodaj pierwszą boginią, z jaką Anglicy spotkali się w Indiach — w Kalkucie, jednym z niewielu miast oddanych jej kultowi.

A w Indiach boginią reprezentującą wszechobecny aspekt żeńskiej energii siakti jest bogini Durga. Nie imiona są ważne — ma ich nieskończoną ilość — lecz przetrwanie substratu Wielkiej Bogini, Mahadevi, pochodzącej z najstarszych epok ludzkości. Była dobrze znana w cywilizacji harappejskiej już co najmniej 3 000 lat p.n.e., na długo przed pojawieniem się ludów aryjskich. Indie są jedynym krajem na świecie, gdzie kult bogini przetrwał do naszych czasów, objawiając się w przekształconych formach — między innymi odwołują się do niego, jeszcze wciąż tylko podświadomie, rozmaite ruchy feministyczne.

Maha Devi

Za patriarchalnych czasów wedyjskich starożytne boginie ustąpiły miejsca męskim bogom słonecznej mocy, ale kult siakti, energii żeńskiej powrócił ze zdwojoną mocą w epoce klasycznej i późniejszych. Literatura epicka i opowieści mitologiczne, Purany, przypominają imiona wszystkich starożytnych bogiń i nadają im formy ikonograficzne, znane do dziś. Od końca epoki buddyjskiej, czyli od około 200 lat p.n.e. aż do lat 1200 n.e. traktaty filozoficzno-religijne rozwijające kult siakti przyjęły ogólną nazwę tantry. Kult Wielkiej Bogini zaczął zapewne odradzać się na antypodach myśli buddyjskiej, całkowicie pozbawionej pierwiastka żeńskiego. Siaktyzm i tantryzm, nieco odmienne, ale oba odwołujące się do idei żeńskiej energii kosmicznej, centralnego tematu Devi-sutry z Rigwedy , X, 125, stały się osobnymi religiami, które objęły całe Indie i przetrwały do naszych czasów. W tekstach filozoficznych epoki klasycznej, siakti to Mahadevi (Maha Devi), Wielka Bogini lub Mahamaya, Wielka Iluzja, która w wierzeniach ludowych przybrała w każdym regionie i w każdej wiosce inną postać ikonograficzną i inne imię, lecz najczęściej występując pod postacią Wielkiej Matki. Mahamaya jest tą, która daje życie, karmi i odbiera życie. Ale przede wszystkim pozostaje potęgą kosmiczną wprowadzającą świat w ruch, w życie.

W Indiach, gdzie nic nie przepadło, zachowały się prehistoryczne megality, czarne kamienie owalne, często ze szczeliną w formie joni — źródło życia i symbol siakti — czczone do dziś, i jak za czasów archaicznych obsypywane cynobrowym proszkiem. Czerwień jest panindyjskim, wszechobecnym i ponadczasowym kolorem siakti. Najbardziej znany jest kamień w Bolhai, w Madhya Pradesh, czczony jako Ziemia Żywicielka, Wielka Matka. Znakiem graficznym siakti są jantry, trójkąty skierowane w dół, często z kropką bindi w centrum.

W panteonie wedyjskim znana była Aditi, cytowana w Rigwedzie, strażniczka ognia, dawczyni światła, joni wszechświata, której niemal wszyscy bogowie wedyjscy zawdzięczają życie. Rigweda zapisała modlitwę do niej o ochronę porządku kosmicznego, znaną do dziś.

Usas, Usha to jutrzenka, bogini świtu, pierwszych promieni dnia.

Ratri to noc pełni księżyca cytowana w Ratri-sutrze; do dziś obchodzone jest święto Śiwaratri.

Wielka Śri, w czasach późniejszych występująca pod imieniem Lakszmi, pojawia się w Devi-sutrze, w Rigwedzie, jako bogini fortuny i obfitości.

Surya, zanim stała się męskim bogiem wedyjskim, była boginią słońca.

Prithivi to bogini Ziemi.

Gayatri przetrwała w mantrze cytowanej w Wedach, recytowanej do dziś, jako idea najwyższej żeńskiej zasady bez postaci ikonograficznej.

Vac (Saraswati) była w Wedach i do dziś pozostała boginią słowa i elokwentnych potoków mowy.

Kobiety z wiosek południowych Indii czczą Ammę, Matkę.

W Nepalu, Bengalu i Kaszmirze bogini ma na imię Tara.

Durga występuje pod dziewięcioma formami — Durga, Parwati, Kali-Rudra, Gayatri, Baishanavi, Sitala, Bhairavi, Gouri i Ratri. Do dziś obchodzone jest trwające dziesięć dni święto Daśera, dziewięciu matek, pod którymi może pojawić się Durga.

Durga nazywana „Niedostępną” jest dziewicą, co oznacza, że jest sama dla siebie, że nie należy do żadnego mężczyzny. W przełożeniu na dzisiejszy język psychologii, obraz Durgi pozwala zachować kobiecie własne wyobrażenie o sobie samej, poza rolą jaką przydzieliło jej społeczeństwo patriarchalne.

A im bardziej ogranicza się jej wolność, tym bardziej „waleczne dziewictwo” jest dla niej obroną.

Durga to aspekt Boskiej Matki, ale pod postacią żeńskiej siły stwórczej. Wszystkie późniejsze hinduskie boginie są emanacją bogini Durgi.

Powstała z niemocy bogów wyczerpanych długotrwałą walką przeciwko demonom. Ich energia połączyła się w świetlistą kulę miotającą ogniste płomienie we wszystkich kierunkach. Światłość przeniknęła trzy światy, skupiła się i przybrała postać kobiecą. Bogini o trzech oczach i wielu ramionach (najczęściej ośmiu), z sierpem księżyca we włosach, dosiadająca tygrysa (lub lwa) pokonuje całą armię asiurów używając męskiego oręża — miecza, topora, kija, lancy, trójzębu i innych, a ich przywódcę niszczy świętą zgłoską om. W dłoniach trzyma też girlandę kwiatów, naszyjnik pereł, konchę, kwiat lotosu i inne emblematy i symboliczne znaki.

Jest jedną z najwspanialszych i najbogatszych w znaczenie personifikacji energii kosmicznej. Toczona przez Durgę walka to odwieczne starcie między wiedzą i niewiedzą, prawdą i nieprawdą, boskim czynem szlachetnym utrzymującym świat w harmonii, a niszczącym świat ego asiurów. Pokonuje ostatniego najsilniejszego demona, Mahisasurę, który atakuje pod postacią byka (siły chaosu). Durga musi również odeprzeć ataki męskiego uroku, którym asiurowie pragną ją usidlić i wytrącić broń z ręki — zachowuje kobiecą godność i moc samostanowienia.

Kali wydobyła się ze zmarszczonego gniewem czoła Durgi i pożarła na jej rozkaz resztki armii demonów, odcinając głowy Ciandy i Mundy; dlatego w niektórych regionach Indii południowych bogini Durga i sprzymierzona z nią bogini Kali, nazywane są Ćamundą.

Moc Durgi nie pochodzi w żadnej mierze ze związku z bogiem-małżonkiem, lecz z własnej, samodzielnej, całkowicie ukształtowanej tożsamości. Indyjskie boginie nie tylko mają udział w kosmicznych dramatach, lecz samodzielnie kształtują losy świata, zwyciężając siły zła wtedy, gdy bogowie są słabi lub nie znajdują pomysłu, „idei” na rozwiązanie konfliktu. Wiele modlitw i inkantacji skierowanych jest właśnie do Durgi i nawet bogowie błagają ją o wstawiennictwo w sprawach przegranych.

Według mitologii indyjskiej w świecie stale działają dwie równoważne siły — asiurowie, demony i dewowie, bogowie. Ani jedni, ani drudzy nie są wystarczająco mocni, by przeciągnąć świat na swoją stronę. Ze wściekłości bogów i ich niemocy pokonania asiurów zrodziła się bogini Durga. W sytuacji zablokowania dwóch równoważnych sił — zła i dobra — tylko moc żeńska jest zdolna wprowadzić nowy element i ustanowić nowy pokój i równowagę. Bogowie oddali Durdze swą męską moc pod postacią ognistych płomieni.

Kali jest symbolem Boga w aspekcie wiecznej Matki Przyrody, bezlitosnej w swych prawach, to znaczy doskonale emocjonalnie obojętnej wobec ludzkiej psyche. Uosabia wieczny pierwiastek żeński w przyrodzie. Postać Kali pojawiła się w źródłach przedaryjskich i pochodzi z najstarszej warstwy wierzeń indyjskich, podobnie jak Durga, Śiwa czy Kriszna. W piśmiennictwie znana jest od około 400 r. p.n.e., symbolizując walkę wprost, uderzając w błyskawicznym ataku frontalnym, któremu nikt nie może się oprzeć. Jako najbardziej wojowniczy aspekt Durgi , pojawiła się, by unieszkodliwić męskie moce demoniczne i tchnąć nowy układ równowagi.

Jednak w Indiach wszystkie boginie są tylko jakimś aspektem jednej Devi, działającej w różny sposób zależnie od konkretnej sytuacji, i nawet Kali nie zawsze jest okrutna i mściwa, bywa też łaskawa.

Tradycyjnie przedstawia się ją jako czarną kobietę stojącą na postaci boga Śiwy, Nieskończonego. Kolor czarny oznacza absolutną pierwotność i tak jak wszystkie kolory znikają w czerni, tak wszystkie boskie imiona i formy rozmywają się w jednej postaci — Kali. Jest czystą naturą, prakriti, bez żadnych przymiotów. W swej pierwotnej, absolutnej nagości nie osłania jej żadna ozdoba, iluzja. Rodzi świat w akcie partenogenezy, gdyż nosi w sobie pierwiastek męski. Zmierzwione włosy tkają zasłonę iluzji, siatkę czaso-przestrzeni, która organizuje materię wydobywając ją z chaosu. Naszyjnik z ludzkich czaszek (głów) symbolizuje pięćdziesiąt liter sanskryckiego alfabetu, każda będąca zaczątkiem wiedzy i mądrości. U jej pasa zwisają ludzkie ręce — podstawowe narzędzie pracy oznaczające działanie karmy i ciężar nagromadzonych czynów. Troje oczu oznaczają przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, a białe zęby — sattwę, świetlistość i lekkość umysłu, zaś zwisający czerwony język — radżas, energię sprawczą wyczerpującą się aż do inercji bezwładu, tamas. Kali ma najczęściej cztery ramiona, niekiedy tylko dwa, często sześć lub nawet osiem (jak Durga); w ręce lewej trzyma odciętą głowę, oznaczającą pokonanie zła uczynionego przez destrukcyjną siłę ego, w drugiej — naczynie z ogniem duchowym. Ręką prawą czyni gest uśmierzający strach, a w drugiej ręce — dzierży miecz przecinający więzy zniewolenia. Nie depcze leżącego Śiwy, lecz przywołuje go do istnienia i pobudza do życia.

Swoim wiernym wskazuje drogę pozbycia się iluzji świata i własnego istnienia. Tantryzm jest drogą dynamiczną, a przebudzenie energii siakti prowadzi do zharmonizowania różnic i paradoksów bytu, celem ostatecznym zaś jest pogodzenie najbardziej skrajnych aspektów egzystencji, od najciemniejszych do najjaśniejszych, od silnych do słabych aż do osiągnięcia jedności w różnorodności. Kult Kali to całkowicie oddanie siebie pod kuratelę boskiej matki, aż do zatracenia osoby, osobowości, własnego Ja i ostateczne stopienie się jaźni z archetypem. Poprzez mistyczny związek z boginią odnajduje się własne zagubione, prawdziwe Ja, które jest esencją świata. Ponieważ obrazuje najbardziej pierwotną siłę, sadhaka musi porzucić wszelkie rozważania intelektualne i oddać się całkowicie we władanie tej podświadomej siły i rozjaśnić, a następnie wprowadzić do podświadomości pokłady nieznanych, często niebezpiecznych dla niego samego i innych, części własnego Ja. Dopiero wtedy potrafi wraz z Kali odtańczyć taniec życia i wyśpiewać hymny pochwalne na jej cześć.

Niekiedy, jako dziewica i stworzycielka, przybiera kolor biały (sattwa), jako Matka żywicielka — kolor czerwony (radżas), a jako ta, do której wszystko zmierza, by ostatecznie zamrzeć — kolor czarny (tamas). Uosabia cykliczność stworzenia, otwarcia i zamknięcia, życia i śmierci. Jest tą, która życie daje i życie zabiera. Kali przebywa w miejscach kremacji — przyjmuje w swe ramiona każdą umarłą osobę. Jej dotyk — śmierć — wyzwala od ciężaru życia, uśmierza ból i cierpienie, koi niepokój, przemienia przynosząc spokój i wolność.

Kali to archetyp jogini i wszystkie teksty tantryczne opiewające kobietę-wyrzeczeńca, nagą w swej naturze, prakriti, wielbią poprzez jej postać nieograniczoną żeńskość, przypominającą, że czas i przestrzeń przynależą do materii, którą wcześniej czy później należy pokonać. Tak długo jak pozostajemy w niewoli siatki czasu i przestrzeni, tak długo nie uzyskamy wolności. Kali to moc działania iluzji czasu — pojąć to i przekroczyć czas, to uzyskać wolność.

W doktrynach śiwaickich każda dusza jest żeńska, a mężczyzna idealny dąży do rozwijania w sobie cech kobiecych. Pełnia człowieczeństwa to pełnia męskości i kobiecości. Dlatego w Indiach zachęca się mężczyzn do wypracowania w sobie cech uważanych potocznie za kobiece — łagodność, brak agresji, akceptacja życia jako takiego we wszystkich jego odmianach i niuansach, brak oceniania i krytycyzmu oraz „matkowanie” światu. Mężczyzna nie jest inicjowany do roli wojownika, lecz do roli obrońcy.

Archetyp Kali, Wielkiej Matki, nie zawsze przybiera formę ikonograficzną, czasem przedstawia ją zwykły blok kamienia o obłym kształcie i w kolorze czarnym lub szczelina w czarnej skale przypominają obecność żeńskiej zasady świata. W Kaszmirze, bogini nosi imię Tripura lub Tripurasundari, w NepaluTara.

Kult bogini Kali przetrwał w najsilniejszej formie w Bengalu, gdzie każda wioska ma swoją kalibari, przybytek bogini. Jej wielkim poddanym był Ramakrishna, mistyk bengalski z XIX wieku, który przywrócił w Indiach czysty kult tej bogini. Świątynia Dakshineswar w północnej Kalkucie stała się najważniejszym miejscem kultu. Anglicy kolonizujący w tym czasie Kalkutę myśleli, iż owa intensywność oddawania kultu bogini jest typowa dla całych Indii — miasto było zbudowane na ziemi Kali (Kali-kshetra), nad brzegiem Gangi i nazywało się Kalighat. Ale to Ramakrishna i jego uczeń Wiwekananda przyciągnęli żarem oddania innych mieszkańców nowego miasta. W walce o niepodległość Indii, Kali zyskała nową symbolikę — jako personifikacja Bengalu pomogła wystąpić w ataku frontalnym przeciw Anglikom, a walka ta rozpoczęła się właśnie w Kalkucie.

Wiwekananda przepowiedział, że Matka powróci do świadomości ludzi na całym świecie po tym, jak została przez religie patriarchalne zmuszona do zejścia w podświadomość. Dzięki tym dwóm osobom, mistyka i myśliciela, kult Kali nabrał w Indiach nowej wartości i nowej mocy, lecz szersze spectrum boskości żeńskiej przejawia jednak Durga.

zobacz także: