wóz drabiniasty

Woły i bawoły tracą w Indiach pracę! Kiedyś pracowały jako zwierzęta pociągowe, dziś ich pracę wykonują traktory. W na wskroś rolniczym stanie Gujarat, wałęsają się całe bezdomne stada, wyraźnie smutnych, niechcianych, bezpańskich zwierząt. Są niemiłosiernie chude, mają zapadnięte, oklejone łajnem boki, wyschnięte od słonecznego żaru nozdrza, chorują. Hindusi nie zabijają zwierząt, więc młode byczki są puszczane wolno i muszą same dawać sobie radę.

Młoda jałówka jest w gospodarstwie rolnym traktowana jak królewna: mieszka w pokoju gościnnym, jest otoczona miłością i dobrze karmiona. Wiadomo, będzie rodzinie dawała świeże, pachnące mleko. A byczki darmozjady? Wyrzucane, pogardzane.

Święty byk, Nandin, wierzchowiec Śiwy symbolizuje wyzwoloną duszę. Przedstawiany najczęściej przed świątynią jako strażnik, w pozycji leżącej, pod baldachimem. Białe byki zawsze otaczane były nimbem świętości, a zwłaszcza te, które miały znamię w kształcie gwiazdy na czole.

Podczas święta Pongal [rolnicze święto końca zbiorów] obchodzonego w Tamil Nadu, oddaje się cześć wołom i bawołom. Są kąpane, przystrajane, maluje im się rogi i racice na czerwono i niebiesko, a następnie oprowadza po polach i wioskach. Zwierzęta częstuje się pongalem, mieszanką ryżu, cukru z trzciny cukrowej, grochu i mleka, który jest symbolem obfitości i powodzenia w przedsięwzięciach. To podziękowanie zwierzętom za ich trud w ciężkiej pracy, a zarazem koniec ich znoju i początek odpoczynku.