monsun

to wiatr, a nie deszcz

Wiatry monsunowe przynosząc opady deszczu na zachodnie i wschodnie wybrzeża Indii, sprawiają, że są to jedne z najbardziej wilgotnych miejsc na świecie. Latem wieją znad Morza Arabskiego, przynosząc na kontynent ogromne masy wilgotnego powietrza, skraplające się w deszcz. Zimą wieją z głębi kontynentu azjatyckiego w stronę morza. Himalaje tworzą barierę chroniącą znaczną część północnych Indii przed zimnymi masami powietrza płynącymi z Płaskowyżu Tybetu. Na pustyni Thar (Rajasthan, Gujarat) deszcz praktycznie w ogóle nie pada.

Są trzy pory roku: rabi, chłodna i sucha od października do końca lutego; garam, gorąca i sucha od końca lutego do maja; charif, gorąca i wilgotna od końca maja do września. Na północy Indii, opady zaczynają się pod koniec czerwca i kończą w połowie września. Zazwyczaj pada tylko po kilka godzin dziennie. W Indiach południowych, oprócz obfitych opadów między czerwcem a wrześniem, w październiku pojawiają się opady znad Zatoki Bengalskiej.

Deszcze monsunowe są kapryśne i nieprzewidywalne. Bywa, że ani jedna kropla deszczu nie spada na ziemię, a susza może trwać parę lat. A potem przychodzą równie nieprzewidywalne powodzie. Naprzemienne kataklizmy susz i powodzi są wpisane w geografię kontynentu podobnie jak trzęsienia ziemi – ani przewidzieć, ani ochronić się przed nimi.

Podczas monsunu, Hindusi oddają się praktykom duchowym, ćwiczą jogę, medytację, poddają się zabiegom ayurvedy, siadają u stóp mistrza w aszramie. Popularne są też różne kursy - językowe, komputerowe. Wszyscy podróżują i albo odwiedzają rodzinę, albo świątynię.

Słynny film Miry Nair Monsunowe wesele od razu, samym tylko tytułem, wprowadza niepokój: w Indiach nie organizuje się wesel podczas monsunu. Film ujawnia rodzinny dramat panny młodej i nawet obfity deszcz nie jest w stanie zmyć wspomnienia z dzieciństwa: jako dziewczynka została ona wykorzystana erotycznie przez wujka.