Daulatabad, miasto ze złota

Muhammad bin Tughlaq, tureckiego pochodzenia władca Sułtanatu Delhijskiego, zbudował po wschodniej stronie afgańskiego meczetu i minaretu Qutab Minar miasto Tughlakabad. Zostało ono świetnie ufortyfikowane, miało trzynaście bram i zdawało się trwać przez wieki. Jednak święty mąż suffi, Nizamuddin Auliya, przepowiedział, że wkrótce mieszkać tam będą tylko pasterze i psy.

Tughlaq, władca tak szalony jak okrutny, wydał rozkaz przeniesienia stolicy do Daulatabad, celem podbicia Dekanu, tzn. całych centralnych Indii. W 1327 roku ludność Delhi została zmuszona, szykanami i okrucieństwem, do przesiedlenia się wraz z całym dobytkiem. Inne szalone pomysły Tughlaqa to wysłanie stutysięcznej armii na podbój Chin - Hindusi zablokowali wszystkie przejścia przez Himalaje, a następnie odcięli odwrót. Wyginęła cała armia, a ci nieliczni, którzy powrócili, zostali przez sułtana publicznie ścięci za "złe wieści". Planował uderzyć na Persję i utworzył armię liczącą trzysta tysięcy koni. Była ona utrzymywana przez Hindusów przez cały rok, a podatki państwowe zwielokrotniono i ściągano jeszcze brutalniej. Jednak w drugim roku, armia rozpierzchła się z braku wypłaty żołdu.

Exodus do Daulatabad był jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w historii Delhi, a decyzja władcy – zupełnie niezrozumiała. Większa część ludności wyginęła w drodze, zdziesiątkowana przez choroby, mordowana przez bandy przydrożnych rabusiów, ogałacana ze wszystkiego. Ci, którzy dotarli do Daulatabad, nie mogli się tam osiedlić na stałe z braku wody pitnej, a więc część znów powróciła nad Jamunę. Wielu pokonywało trasę 1500 km kilka razy tam i z powrotem. Dopiero po 17 latach sułtan z powrotem przeniósł stolicę do Delhi. Dynastia Tughlaqów rządziła Indiami między 1320 a 1413 i doprowadziła do całkowitej ruiny bogate niegdyś tereny.